czwartek, 7 listopada 2013

Aborcja krok po kroku!

Momentami mam wrażenie, że zwolennicy aborcji to ludzie pozbawieni serca i wszelkich uczuć. Przeczytajcie sobie jaką burzę wywołał artykuł, w którym opisano jej przebieg.
Aborcja to bardzo poważny problem. Należy uświadamiać ludzi, że nie jest to zwykły zabieg, tylko MORDERSTWO! Nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu. 
Udostępnij i uświadom znajomych! 
Tego narzędzia używa się do przedziurawienia i skruszenia główki dziecka


- Że dosięgnąłeś w macicy główki dziecka przekonasz się, gdy mocno ściśniesz kleszcze, a przez szyjkę wycieknie biaława galaretka. To mózg. Teraz możesz wyjąć resztki czaszki. Często wychodzi malutka twarzyczka, która patrzy na ciebie szklanymi oczkami – tak wstrząsająco opisuje amerykański lekarz zabieg usunięcia ciąży. Jeśli przebrnąłeś – przeczytaj. Dowiesz się, o co przez 2 dni kłócili się polscy posłowie.


Co to znaczy aborcja i jak wygląda? Opowiadał o tym przed Kongresem USA dr Anthony Levatino, który w latach 1981-85 dokonał 1200 aborcji, w tym ponad 100 w drugim trymestrze ciąży, nawet gdy płody miały już pół roczku. Ale uwaga! Przy tym tekście można zemdleć! A sam lekarz ze zwolennika aborcji stał się jej zaciekłym przeciwnikiem.
– Pacjentka już co najmniej od 2 miesięcy czuje ruchy dziecka, które ma już wtedy ok. 20 cm i waży do pół kg – zeznaje lekarz. I mówi dalej:
– Po znacznym rozszerzeniu ścian szyjki macicy i ściągnięciu płynu owodniowego, w którym pływa płód, bierzesz do rąk stalowe kleszcze. Mają ok. 30 cm długości, a kończą je 5-centymetrowe szczęki wykończone rzędami ostrych zębów. Służą do chwytania i miażdżenia tkanek. Aborcję w drugim trymestrze robi się na ślepo. Dziecko może być w każdym położeniu w każdym miejscu macicy.
Sięgasz więc w głąb i łapiesz wszystko, co się da. (...) Gdy coś złapiesz, zgniatasz to szczypcami i z całej siły ciągniesz. Naprawdę mocno. Czujesz, że coś w środku puszcza – a na zewnątrz pojawia się całkowicie już ukształtowana nóżka o długości ok. 15 cm. Wtedy znów sięgasz kleszczami do środka. Znów ciągniesz ze wszystkich sił. Wyciągasz podobnej długości rączkę. Sięgasz kolejny raz i kolejny... Wyciągasz kręgosłup, jelita, serce i płuca.
Ale najtrudniejszą częścią aborcji w drugim trymestrze jest wydobycie główki dziecka, która w tym wieku jest wielkości dużej śliwki i na tym etapie pływa już swobodnie po macicy. Sięgniesz jej, gdy włożysz do środka całe kleszcze. A pewność, że złapałeś już główkę masz, gdy kleszcze coś skruszą, a na zewnątrz wypłynie biaława galaretka. To mózg dziecka. Teraz możesz już sięgać po resztki czaszki. Często wychodzi malutka twarzyczka, która patrzy na ciebie szklanymi oczkami.
Gratulacje! Właśnie dokonałeś aborcji w drugim trymestrze. Potwierdziłeś prawo kobiety do dokonania wyboru. A jeśli wierzysz, że ta procedura nie powoduje u dziecka bólu – przemyśl to jeszcze raz. (...)
Lekarz w ten wstrząsający sposób namawiał amerykański kongres do zakazu aborcji w USA. I nic dziwnego, że mając takie doświadczenia, stał się zaciekłym przeciwnikiem tej procedury. A wy oceńcie sami.
źródło: lifenews.com







Kto ma mocne nerwy, niech obejrzy!



                                                  

     


Mimo swojego młodego wieku mam bardzo wyraźnie ukształtowane poglądy Pro-Life. Nie zamierzam milczeć kiedy na świecie jest zabijanych tysiące dzieci! Uważam, że należy poruszać problem aborcji. Nie boję się wyzwisko osób pro-choice, jeśli chcą mnie obrażać, niech to robią, ja swoich poglądów nie zmienię. 
Jeśli najmłodsi nie mają głosu to ktoś musi głośno MÓWIĆ ZA NICH!
Kto czytał moje świadectwo wiary ten wie, że o moje życie także toczyła się walka.


Źródło: Różaniec dla Życia - Rosary for Life






264 komentarze:

  1. Przepraszam, nie przeczytałam, bo przy pierwszym tekście o mózgu przeszły mi ciarki po całym ciele. Wystarczająco się już naczytałam o aborcji. I tak - jest to morderstwo. A moim mottem w tym temacie są słowa Matki Teresy z kalkuty: „Wiele razy powtarzałam — i jestem tego pewna — że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce jest wolno zabić swoje dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali?”. Człowiek jest człowiekiem od chwili poczęcia. Już wtedy ma własne, niepowtarzalne DNA, a 21 dnia zaczyna bić serce. Więc jak można do 21 TYGODNIA zezwalać na aborcję, co więcej - jak można oburzać się zabijaniem szczeniaków/małych kociąt, a akceptować zabijanie dziecka, którego serce bije, które ma mózg tak jak każdy z nas, które ma DNA inne od ojca i matki... Osoby, człowieka, istoty Bożej. Szatan kusi... Matce Karola Wojtyły proponowana była aborcja i dla mnie to jest dowód na to że szatan wkrada się w nasze życie... ilu tak wybitnych ludzi nie miało szansy przyjść na świat przez aborcję?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kalkuta”, jako że jest to nazwa miasta powinno pisać się wielką literą. Warto zapamiętać.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo ;] Choć nie uważam, żeby to było najważniejsze w tej wypowiedzi......

      Usuń

    3. No to chyba dobrze ,ze można dokonywać aborcji jeśli płód jest ciężko chory ,nie przeżyje długo po urodzeniu ,a poród stwarza mimo wszystko zagrożenie, dla życia matki. Rozumiem to przygnębienie, kiedy patrzy sie na te metody jednak w takich sytuacjach trzeba wybrać co jest ważniejsze,a dla mnie ważniejsze jest życie kobiety która me dziecko nosi. Nie stawiajcie mnie w takiej sytuacji bym musiał wybierać miedzy wami i waszymi poglądami ,a moja rodziną, bo wiadomo co wybiorę ,a dowiecie sie o moim wyborze kiedy odejdę z kościoła i stanę przeciwko wam.

      Usuń
    4. Tak, ale są szanse że dziecko przeżyje a tak to przynajmniej nie masz grzechy a za swoje cierpienia możesz zostać nawet świętym a jak zabijesz to twoje sumienie cierpi, dziecko i masz grzech. Moim zdaniem aborcji nic nie usprawiedliwi...

      Usuń
    5. Aborcja stop

      Mamusiu...
      Coś się stało,
      Ja żyję,
      Ja naprawdę żyję.
      Dar życia otrzymałam,
      O braciszka z boku poznałam.
      On też prawdziwie się raduje
      I świata oczekuje.
      Dzięki Ci Mamusiu!
      Braciszku!
      Patrz, coś się stało,
      Jakieś wiertło się tu dostało,
      Jakieś narzędzie błyszczące... Ała!
      Jakieś kujące!
      Braciszku co oni Ci robią?
      Dlaczego dziurę w brzuszku Ci skrobią?
      Mamusiu!
      Braciszka rozrywają!
      Raczki mu wyrywają!
      Właśnie wykuli mu oko
      I serduszko rozdarli głęboko.
      Jestem krwią braciszka zbryzgana.
      Mamusiu moja Kochana!
      Już nie ma Nas dwoje...
      Zostałam sama
      Jak ja się Mamusiu boję!
      Pocę się w kolorze krwi.
      Mamusiu!
      Nie pozwól umrzeć mi!
      Mamusiu!
      Ten potwór paluszki mi obcina,
      Już jest kaleką Twoja dziecina!
      Mamusiu!
      Ja jestem miłością Boga dla Ciebie,
      On naprawdę chce mieć nas w niebie?
      Jego miłość nigdy się nie kończy,
      Nawet po śmierci się sączy.
      Ratunku, Mamo!
      On urwał mi już kolano!
      Tatusiu!
      Ja będę Twoim Skarbem,
      Będę Twoim Aniołeczkiem,
      Ale pomóż mi, niech nie wyrywa mi drugiej rączki!
      Mamusiu! Tatusiu!
      Ja mogę być głodna,
      Nie potrzebuję pieniędzy.
      Kochani!
      Ja mogę żyć w nędzy,
      a nie pozwólcie,
      aby mnie zamordowali
      I życie mi zabrali!
      Mamusiu!
      Ja jestem jeszcze mała,
      Ja będę zawsze Cię Kochała!
      W Twojej starości będę
      Promyczkiem słońca,
      Będę miłością Cię obdarzała do dni Twoich.
      Mamusiu!
      Jakiś błyszczący nóż gardło podrzyna mi już.
      Nawet nie wiem jak Wy wyglądacie
      I dlaczego mnie nie kochacie?
      Mamusiu!
      Czy Ja umieram dlatego, że Tatuś Cię dręczy?
      Czy Cię nie Kocha i męczy?
      Ja Cię tysiąc razy mocniej będę Kochała!
      Ja - Twoja córunia mała!
      Ja będę Ci buzi na dobranoc dawała.
      Ja się będę z Tobą bawiła i się śmiała.
      Nie pozwól, żebym została zamordowana!
      Mamusiu!
      On teraz szczypcami oczy mi wydłubie.
      Nie będę widziała Mojej Mamusi!
      A Ty Mnie Mamusiu będziesz widziała?
      Nie pozwól, żebym została zamordowana!
      Spójrz do śmietnika, tam będę leżała!
      Mamusiu!
      Dlaczego życie Mi dałaś?
      I tak okrutnie je odebrałaś?
      Mamusiu patrz!
      Twoją córcie w krematorium spalili,
      A duszy Jej nie zabili
      Ja w Twoim umyśle będę żyła,
      Będę po nocach Ci się śniła!
      I będę po nocach do Ciebie wołała.
      Ja - Twoja córunia mała.
      Mamusiu!
      Dlaczego zatykasz uszy?
      Przecież nikt Cię nie ogłuszy.
      To przecież Ja, Twój Skarb Kochany,
      Ten, co miałaś brzuszek rozerwany.
      Mamusiu! Pamiętasz jak się bałam?
      Jak o pomoc do Ciebie wołałam?
      A pamiętasz Mamusiu oczy tego lekarza?
      Co śmiercią dzieci obdarza?
      Kto mu dał prawo, by zabił Twoją dziecinę ?
      Twoją niewinną kruszynę,
      Mamo...
      Czy ta powolnej śmierci porcja nazywa się aborcja?
      Zapytaj rządzących o nazwiska,
      Poznaj tych ludzi z bliska.
      Sprawdź, czy oni też swoje dzieci zabijają,
      Czy tylko Ciebie w pogardzie mają .
      Mamusiu!
      W naszym kraju mordercy chodzą na wolności,
      A niewinnym łamie się kości.
      Ustawy ludobójcze podejmują
      I Tobą wcale się nie przejmują .
      Mamusiu, Moja Kochana.
      Dlaczego cierpisz i jesteś załamana?
      To przecież Ja - Twoja córunia!
      Mamusiu Moja, gdybyś wtedy mnie ocaliła...
      Mamusiu!
      W Twoim sumieniu będę ciągle żyła
      I będę za Tobą bardzo tęskniła.
      Gdzie Twoja córeczka najbardziej by Cię Kochała!
      Mamusiu Moja!
      Ja nawet teraz jestem Twoja...!
      Jestem niewierzącą osobą ale jestem osobiście przeciwko. Dla mnie ludzie którzy są za aborcją nie mają serca , wystarczy zobaczyć dziecko na usg i już człowiek się zakochuje. Ja jak się dowiedziałam o ciąży to byłam zdruzgotana, a mój partner mi powiedział że znajdzie pieniądze na aborcje. Powiedziałam mu, że jeśli nie chce tego dziecka to może odejść bo ja nie miała bym sumienia tego zrobić.

      Usuń
  2. ale należy głośno mówić że to dziecko doskonale czuje miłość matki...a w podświadomości zostaje wyryte odrzucenie pragnienie aby się nie narodziło które ,,a jeśli się urodzi ma zakodowane i z czasem dojdzie"do głosu"

    OdpowiedzUsuń
  3. boze ale wy jestescie durni. srodkow antykoncepcyjnych nie..... stosunku przerywanego nie....aborcji nie.... kalendarzyk malżenski TAK!... bzdury. przy nieregularnych miesiaczkach, zespołu policystycznych jajnikow, badz innych chorobach w ktorych nie mozna ustalic dokladnej daty owulacji na guzik sie nadaje kalendarzyk. ciaza jest chociaz sie jej nie chce. przypadkowa ciaza u 15 letniej dziewczyny konczy sie zawaleniem szkoly a w dalszym etapie bezrobociem (nie u wszystkich zalezy od pomocy rodziny). Jezeli tak bardzo kosciół jest za rodzeniem dzieci to niech wesprze invitro. Tam ludzie latami staraja sie o potomka. NIE ma morderstwa jest tylko cud narodzin!!!!! Aborcja w I trymestrze ciąży tak!!!!!!!!!! Invitro jak najbardziej tak!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalendarzyk też nie.
      Jest za to co innego, o czym pewnie nie wiesz bo nie jesteś na bierząco. Przez ostatnie lata nauka tak się rozwinęła, że teraz człowiek potrafi już za pomocą objawów takich jak temperatura czy gęstość śluzu, określić owulację co do minuty. Pozwala to na określanie płodności, na określanie niepłodności oraz niepłodności warunkowej, a także w oparciu o wiedzę na temat nasienia męskiego na planowanie płci dziecka.
      Informacje jakich używa rozmówca powyżej są już przestażałe.
      Pozdrawiam wszystkich ludzi zacofanych;)

      Usuń
    2. po pierwsze, po co włazisz na takie strony jak jesteś przeciwko nauce Kościoła.
      po drugie, seks to nie zabawa, co niestety współczesny świat nie chce za Chiny Ludowe zrozumieć. Kładąc się do łóżka z kimś trzeba mieć na uwadze, że to jest bardzo poważny krok, który może zadecydować o dalszych losach życia. Nawet jeśli kobieta zażyje pigułki, facet założy gumkę, nie ma gwarancji że nie pojawi się ciąża. i właśnie dlatego 15-stolatków należy przekonywać, że współżycie w tym wieku jest niepoważne, że są oni kompletnie nie gotowi do tego mimo dojrzałości seksualnej, a nie pokazywać im jak to się robi i jak korzysta się z prezerwatyw. Seks może być zabawą, ale tylko ludzi dojrzałych, którzy są gotowi na to żeby być rodzicami. nie warto iść na łatwiznę i w razie wypadku przy pracy po prostu wyciąć problem - zamordować dziecko. nigdy nie wiadomo, kto dojrzewa tam w brzuchu - może być to jakiś geniusz, wynalazca albo wielki, święty człowiek. to samo z in vitro, nigdy nie wiadomo kto urósłby z zapłodnionej komórki, którą właśnie zamrożono lub pozbyto się. pomyśleć, co by było gdyby już od dawna była możliwość dokonania aborcji i gdyby zdecydowaly się na nią matki Kopernika, Bacha, Chopina, Gaussa (wielki matematyk, fizyk i astronom) czy Piłsudskiego...

      Usuń
    3. przepraszam za wulgaryzm ale z irytowały mnie pewne słowa kto sie karze puszczać 15 latkom są na to za młodzi a jeżeli nie rozumiesz nauki kościoła w niektórych sprawach to sie nie wypowiadaj bo aborcja czy tego chcesz czy nie jest zabójstwem ja stosunkowo jestem młodą osobą mam zaledwie 19 lat jestem dziewczyną i nie wyobrażam sobie usunąć dziecka jeśli taka sytuacja miała by miejsce mam koleżanki co mają po 16 i 15 lat co urodziły nie dawno i ani nie zawaliły szkoły ani nie zniszczyły sobie życia owszem może utrudniły ale to był ich wybór zawsze mogły zachować wstrzemięźliwość i przysłowie krew nie woda nie ma tu racji bytu bo każdy człowiek ma możliwość wyboru i nie mamy prawa odbierać go małym istotom które wcale nie prosiły sie by zaistnieć

      Usuń
    4. Ludzie! nie popadajmy w paranoję! Po pierwsze, jestem bardzo ciekawa jakim cudem, kościół ma prawo głosu odnośnie kwestii takich jak: aborcja, czy też homoseksualizm czy też antykoncepcja... Żaden z księży (tylko teoretycznie, z praktyką bywa gorzej) nie ma ani żony ani dzieci, każdy z nich "śpi na kasie", ja się pytam, jakim prawem oni mają czelność wypowiadania się na takie tematy??? Przechodząc do aborcji... ja jestem jak najbardziej ZA! Oczywiście, szanuję opinię przeciwników tego oto zabiegu, ale ja mam co do tego zupełnie inną teorię. Piszecie, że 15 latki nie powinny uprawiać seksu, że to za wcześnie itd, itp... tylko ile osób dorosłych, uprawiając seks zachodzi w ciążę... Fakt faktem wszystko zależy od dobrego zabezpieczenia, jednakże żadne z nich nie daje 100% pewności. A takim tokiem rozumowania, że może zajść zapłodnienie to może nie uprawiajmy seksu w ogóle? Każdy z nas ma zapotrzebowania seksualne... ale do czego zmierzam -Wyobraźmy sobie taką sytuację, jest kobieta, która mieszka z mężczyzną, piją, kłócą się, czasami dochodzi do rękoczynów. Nagle kobieta dowiaduje się, że jest w ciąży... od samego początku wie, że temu nie podoła, że nie nadaje się na tak poważną rolę, aborcja jest zabroniona... Rodzi dziecko, mija jeden rok, drugi dziecku przybywa siniaków, patrzy swoimi małymi oczami na sytuację jaka ma miejsce w domu... z każdym rokiem, jestem bardziej poniżane, zastraszane... I nie powiecie Mi chyba, że takie dziecko, cieszy się z tego, że żyje... Dziecko cierpi!!! Właśnie dlatego aby uniknąć takich sytuacji ja jestem za aborcją.

      Usuń
    5. Aborcja powinna pozostać wyborem kobiety, bo niechciane dziecko, jakim byłem choćby ja, ma przesrane przez całe życie - dla mojego ojca nic nigdy nie znaczyłem, dla mojej matki byłem utratą wszelkich marzeń. Przez 20 lat, kiedy mieszkałem z rodzicami miałem jedno pragnienie: przeżyć, ale nie z woli życia, bardziej z wrodzonej przekory. Bity, poniżany, wyśmiewany, upokarzany na każdym kroku. Wolałbym się nie narodzić, wierzcie mi. I Bóg wcale nie jest odpowiedzią, nie ma żadnego "planu", po prostu dał nam wybór. Jeśli czujecie, że dziecko to będzie dla was ciężar, kłopot, ma być obiektem waszej nienawiści, bądź zgryzoty, a "się zdarzyło", to nie wahajcie się usunąć. Bo lepiej by było temu, gdyby się w ogóle nie narodził. Amen.

      Usuń
    6. Wiadomo, że Cię nie zrozumiem i nie będę umiała się do końca postawić na Twoim miejscu. Natomiast uważam, że możesz odnaleźć w sobie siłę, by pomagać innym, dzięki swoim doświadczeniom.
      a co do przykładu mrsmimicry to skoro tak bardzo wszyscy walczycie o to by kobieta miała wolny wybór co do aborcji, to dlaczego nie może odejść od męża tyrana????

      Usuń
    7. Nie tłumaczmy się tym że bzykać się chce a dziecko to można wyrzucić jak papierek po pysznym batonie-smacznie było a pozostałości do kosza... Mówisz A powiedz i B. Wiesz jak się uprawia seks to powinieneś wiedzieć jakie mogą być tego następstwa. tyle osób z otwartymi rękami czeka na maleństwa których nikt nie chce, nie myślało się wcześniej, trzeba pomyśleć później. Nikt nie każe za wszelką cenę zostawiać przy sobie dziecka gdy się go nie chce, można poprostu zostawić go w szpitalu, zapukać do pogotowia rodzinnego, domu dziecka, kościoła, klasztoru, przychodni, gdziekolwiek gdzie ktoś może je znaleźć i zaopiekować się nim. Jeżeli prowadzi się życie takie że nie wiadomo kiedy można wpaść to każdy ginekolog przypisze tabletki-to tylko 4 paczki fajek miesięcznie, 2 połówki wódki, 10 piw... TO NIE JEST KWESTIA CIEMNOTY PRZECIWNIKÓW ABORCJI TYLKO CIEMNOTY I WYGODNICTWA ZWOLENNIKÓW. JEST MNÓSTWO INNYCH SPOSOBÓW ŻEBY DZIECKA NIE BYŁO A JEŚLI SIĘ TRAFI TO ŻEBY GO NIE WYCHOWYWAĆ. UWIERZCIE MOŻNA BYĆ NIECHCIANYM DZIECKIEM ŻYJĄCYM TYLKO Z POWODU BRAKU KASY NA ZABIEG, ALE ODDANYM W INNE RĘCE. UWAŻAM ŻE TO BYŁO JEDYNE MĄDRE POSUNIĘCIE MOICH RODZICÓW JEŻELI NIE MYŚLELI WCZEŚNIEJ. NIE ZNAM ICH I NIE CHCE ALE ŻYCIE O IRONIO ZAWDZIĘCZAM WŁAŚNIE IM.....

      Usuń
    8. Dzięki Anonimie, dałeś mi nadzieję na to że nawet pozornie "niechciane" dziecko może się cieszyć że żyje.

      Usuń
    9. "ciaza u 15 letniej dziewczyny konczy sie zawaleniem szkoly(...)"

      15 latka powinna siedziec w szkole i sie uczyc a nie o ch**u myslec ...

      Usuń
    10. "Invitro nie jest morderstwem?" A to od kiedy? A eliminacja zarodków to niby co? No i przecież można sobie wybrać "Ten najlepszy". Skoro uwielbiamy tak selekcjonować dzieci nienarodzone to może i róbmy to z tymi, które się już narodziły??? Jaka jest różnica między dzieckiem w brzusiu a dzieckiem narodzonym??? Dlaczego to mniejsze można zabić? Mam wrażenie, że dziś próbuje się okropne rzeczy ubrać w piękne słowa. Zabijemy kilka milionów dzieci i powiemy, że wcale nie jesteśmy podobni do Hitlera... Nie każdy ma wspaniałych rodziców i wspaniałe życie. Każdy natomiast poczyna się po to, żeby żyć. Nie uzurpujmy sobie władzy jaką posiada tylko BÓG! On jest jedynym dawcą życia i tylko On może je zabrać. Daje nam życie z miłości. Gdyby każdy człowiek miał świadomość jak bardzo jest kochany i ważny dla Boga to nie byłoby zabójstw i samobójstw. Nie zgodzę się również, że nieregularne miesiączki czy zespół policystycznych jajników przekreśla wyznaczenie dnia owulacji (zaliczam się do osób mających problem z płodnością ale doskonale wiem kiedy mam owulację -trzeba tylko chcieć). Skoro żyjemy w XXI wieku i mamy wspaniałą technologię to jak możemy myśleć, że w dzisiejszym świecie nie ma dobrych metod naturalnego planowania rodziny (i wcale nie piszę o kalendarzyku). Invitro nie zajmuje się leczeniem ba nawet nie bada co jest przyczyną niepłodności. Metodą -jak dla mnie- bardzo rewelacyjną, która szuka przyczyn niepłodności i stara sie je eliminować jest NAPROTECHNOLOGIA. Warto o tym poczytać :) Wszystkim tutaj zaglądającym życzę by mimo różnych trudności życiowych trzymali głowę wysoko, bo jesteśmy dziećmi Króla, który kocha nas nad życie. Świadomość tego sprawia, że nie potrzebujemy się czuć kochani przez innych ludzi. Przynajmniej ja tak mam. :) Pozdrawiam Was Kochani :)

      Usuń
    11. ''tyle osób z otwartymi rękami czeka na maleństwa''
      Anonimowy to powiedz mi czemu nadal w domach dziecka jest tyle ''niechcianych'' dzieci? Ja osobiście jestem za aborcją, bo uważam, że to jest wybór matki. Ale powiedzcie mi ludzie co uważacie o ciąży z gwałtu lub jeżeli jest zagrożenie życia matki? Też nie jesteście za aborcją?

      Usuń
    12. Matka Karola Wojtyły była namawiana do aborcji i jest to fakt, a nie domysły. A wszystko dlatego, że miała nie przeżyć porodu. Żyła po nim jeszcze kilka lat, a dzięki swojej odwadze i wartościom urodziła błogosławionego. I co, dalej jesteś za aborcją?

      Usuń
    13. Urodziła go jako zwyczajnego człowieka jest błogosławiony bo na to zasłużył i TO STANOWCZO NIE POWINNO BYĆ ŻADNYM ARGUMETNEM!!

      Usuń
    14. I tak jestem ZA tylko proszę o logiczne przeciw

      Usuń
    15. moim zdaniem poco rodzić niekochane dzieci tyle ich jest w sierocińcach ?dobra każdy z nas ma prawo do życia ale jakie to życie nieznać nawet własnych rodziców to już lepiej się wogule nie urodzić niż być niekochanym...........

      Usuń
    16. Bo właśnie Ci biedni, zagubieni ludzie,ktorzy nie umieli unieść ciężaru życia, dokonujący niszczenia swojego życia przez uzależnienia przemoc, mimo swojej degeneracji jak oceniaja ich inni nie potrafią zabić swojego dziecka!!!!! Ci prośći,często nie wykształceni ludzie nie umieja, nie chca tego zrobić, ich sumienie im nie pozwala. Biora odpowiedzialanosc. Mimo swojej bezradnosci podtrzymuja to życie, pozwalają mu życ dalej. Nie umieja wychować, ale wiedza, że nie maja prawa odebrać zycia tak jak nam go nikt nie odebrał. To nie oni stoja i kłócą się o aborcje. Nie Ci biedni w trudnych życiowych sytuacjach tylko Ci wygodniccy, ktorzy mają dużo i chca również decydowac o życiu dziecka. Sama nie planowałam ciąży, ale na kazdym usg zwłaszcza na te w 9 tygodniu -12 tyg myślałam jak można. Jak widziałam jak skacze rusza rączkami, jak bije serduszko.

      Usuń
    17. Anonimowy 8 listopada 2013 07:54 (który zaczął ten wątek) Skąd w ogóle u Ciebie myśl, że masz jakiekolwiek prawo do głosu?? Na Twoim miejscu wyobraziłabym sobie, że jesteś dzieckiem usuwanym kleszczami z brzucha matki, ciekawe, kto wtedy by Ciebie posłuchał i czy krzyczał/krzyczałabyś tak dosadnie za aborcją.

      Usuń
    18. A ja uważam że to prawda !Najwiecej do powiedzenia ma w tej kwestii kościół który nie popiera niczego poza dawaniem na tace !Jeszcze to wmawianie dzieciom na religii , że jest to zło i pokazywanie zdjęc 'dzieci' które jeszcze nimi nie są,bo przecież kilku tygodniowy płód dzieckiem nie jest bo nie ma rozwiniętych wszystkich funkcji jakie posiada człowiek !

      Usuń
    19. I co z tego że nie m,a wszystkich narządów itp. To w takim razie ty też nie byłeś człowiekiem i jakby Cię zabili to wcale nikt by nie odczuł że Ciebie nie ma + do tego że Kościół nie powinien być przeciw bo księża nie mają dzieci itd ale przecież każdy człowiek chyba wie że zabijanie to zabijanie i niezależnie czy ma się dzieci czy nie

      Usuń
    20. Anonimowy8 listopada 2013 19:33 - popieram.
      Antya.

      Usuń
    21. Temperatura? Śluz? A co to za metody? Żadne. Bo i tak nie dadzą właściwych wyników. Wystarczą wahania nastrojów, gorsze samopoczucie, osłabienie organizmu i te metody zawodzą. Niestety, ale jedyny dokładnymi miernikami owulacji, czyli ogólnie przyjętych dni płodnych, są testy owulacyjne dostępne w sprzedaży aptek. I wcale nie jest powiedziane, że każda kobieta ma owulację w środku miesiąca. Bo kobieta, której cykle miesiączkowe wynoszą 28 dni, a następnym razem 33 dni ni będzie w stanie wyznaczyć sobie środka cyklu.
      Inną kwestią, a chyba od tego powinnam zacząć, jest fakt, że wszystkie kalendarzyki i pomiary są naturalnymi metodami PLANOWANIA rodziny. Czyli są dla osób, które pragną dziecka. A nie dla osób, które szukają sposobu na odłożenie tej decyzji w czasie.

      Usuń
    22. Dobra, ktoś mówi: aborcja tak, bo skoro domy dziecka są pełne, to znaczy, że nikt ich nie chce. Bull-fucking-shit. Wystarczy rozluźnić wymogi do adopcji, żeby "przepływ" dzieci przez sierocińce był w miarę swobodny. Przepraszam bardzo, ale kiedy do adopcji trzeba mieć warunki bla bla i przejść testy psychologiczne gdzie dogrzebują się do tego, że dostałeś raz po tyłku od taty za wbiegnięcie na ulicę pod maskę samochodu, tymczasem w in vitro wystarczy zapłacić i z głowy, to przepraszam bardzo...
      Poza tym strzałem w stopę jest uznawanie aborcji za AKT MIŁOSIERDZIA wobec dziecka"no bo wyobrażacie sobie nie znać swoich rodziców..."
      "I jeśli czujecie, że dziecko będzie dla was ciężarem, obiektem waszej nienawiści nie wahajcie się go usunąć" pozwolę sobie zmienić kontekst: nie wahajcie się usunąć go ze swojego życia przez oddanie do adopcji. Swoją drogą ciekawe, że większość ludzi oponujących za "prawem kobiety do wyboru"(a gdzie prawo dziecka do wyboru? Podobno dzieci głosu nie mają, ale czy to znaczy, że wolno nam je bezkarnie zabijać?) to mężczyźni. Tymczasem aborcja to najgorsze możliwe zbeszczeszczenie ciała kobiety. Bo co jest gorsze od chirurgicznej inwazji, podczas której "lekarz" MIAŻDŻY DOSZCZĘTNIE owoc jej łona, dokonuje okrutnego morderstwa wewnątrz jej ciała.
      Na marginesie chciałbym wytknąć hipokryzję ludziom, którzy na jednym wydechu mówią:
      1. Aborcja tak, bo tych dzieci nikt nie chce.
      2. In vitro tak, bo ktoś chce mieć dzieci.
      Czy doszliśmy już do paradoksu?
      Naprawdę, poczytajcie sobie Orwella, bo wielu z tych, którzy tu się opowiadają za aborcją wykształciło już sobie nawyk dwójmyślenia.

      Usuń
    23. skoro tak narzekasz, że ciężko żyć, bezrobocie, itp. to znaczy pewnie ze dotknęło to Ciebie. W takim razie uważasz, że lepiej byłoby gdyby Twoja matka zabiła Cię przed narodzeniem?

      Usuń
    24. Do anonima ktory odpisal na moją wypowiedź o matce Karola Wojtyły - zasłużył swoim życiem na miano blogoslawionego, bo dostał szansę żeby się urodzić. I wypełnił Boży plan który był mu powierzony od momentu poczęcia- powołanie do świętości.

      Usuń
  4. Dla wiadomosci "pahwin" nie twirdze ze mowisz zle. jestem kobieta zmagajaca sie od 3 lat z nieplodnoscia. przeszlam szereg badan i wiele miesiecy prob. mierzenie temperatury nie jest adekwatne do oczekiwan wyniku. w jednym miesiacu mierzenia mialam tak mierzylam mierzylam mierzylam....bach skok temperatury do lekarza po paru dniach badania czy owulacja byla. pyk nie byla. po tygodniu znow badania krwi i sie okazalo ze owulacja nastapila jednak temperatura nie podskoczyla. lekarze ginekolodzy odradzaja taka metode bo sie po prostu nie sprawdza. podstawy biologi: kobieta ma komorki x a mezczyzna ma x i y. w zaleznosci od tego ktora trafi do komorki kobiecej taka bedzie plec. przy 6 000 000 plemnikow lekarz nie powie czy trafi na chlopczyka czy na dziewczynke. tu tylko invitro jest w stanie to zrobic. co do sluzu. moj jest tylko inny w dzien po miesiaczce. reszta jest taka sama. powtarzam to sa 3-letnie doswiadczenia z walka z bezplodnoscia. wiec wypowiedz pahwina jest dla mnie bezpodstawna. Są różne kobiety i różne problemy ze zdrowiem moim zdaniem nie powinno patrzec sie na TEMPERATURE i ŚLUZ. Wyniki obserwacji są niepoprawne. obserwacja temperatury+ śluzu= kalendarzyk małżeński

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ucze metody NPR i nie ma ona nic wspolnego z kalendarzykiem. Natomiast zeby poprawnie ja stosowac nalezy uczyc sie obserwowac swoje cialo a dokladnie temperatura, sluz i macica te trzy objawy w polaczeniu daja niezawodne efekty tylko ze na poprawna obserwacje nalezy stosowac karty obserwacyjne przez okolo rok czasu potem to przychodzi juz bardzo naturalnie. Nie wiem jacy lekarze ci odradzaja NPR ale byc moze so to skorumpowani lekarze ktorzy maja podpisane umowy z wielkimi koncernami anykoncepcyjnymi. Jesli wyniki obserwacji mialas nie poprawne to poprostu nikt cie nie pokierowal w ustalaniu tych obserwacji. Jesli piszesz ze masz sluz taki sam to wtedy nalezy sie skupic na odczyciu wilgotnosci. Naprawde w tej metodzie kazdy przypadek mozna indywidualnie dostosowac.

      Usuń
    2. Pomodle sie w twojej sprawie. Nie trac nadzieji.

      Usuń
    3. nie mowie ze nie masz racji. pewnie masz. ja dziele sie swoimi doswiadczeniami. 3 lata staran, przez rok czasu mierzona temperatura tylko i wylacznie dlatego ze sie uparlam to robic. kazdy cykl mam sprawdzany przez badania krwi. nigdy (przez ten rok), ani razu temperatura nie pokryla sie z wynikami badan co do owulacji. lekarze nie mogli byc skorumpowani przez koncerny antykoncepcyjne bo ja nie chcialam takich lekow z wiadomych wzgledow. lekarze ktorych odwiedzilam ginekolodzy w normalnych placowkach oraz klinik nieplodnosci typu novum kazdy odradzal tej metody namierzenia owulacji ze wzgledu na jej wadliwe wskazania. to sa tylko moje doswiadczenia zyciowe. dlatego uwazam ze taki sposob zabezpieczenia przed ciaza nie jest dobra metoda dla ludzi ktorzy nie chca zyc w celibacie a sa malzenstwem np.

      Usuń
    4. Tak ale in vitro to ZAMRAŻANIE dzieci !!!!!

      Usuń
    5. Aborcja powinna być stanowczo zakazana. przecież dokonując takiego czynu zabijajana jest mała istota, mały czlowiek. jeśli rodzice nie chcą tego malca to jest wiele instytucji które pomogą czy też zajmą się maluchem np. okno życia. Trzeba pamiętać,że wszyscy mają prawo do życia nawet taki mały czlowiek jeszcze nienarodzony.

      Usuń
    6. Do Anonimowy8 listopada 2013 11:55
      To, że u Ciebie nie zadziała metoda mierzenia temperatury, to okej - są to Twoje doświadczenia życiowe. Nie możesz jednak twierdzić, że to jest zła metoda dla innych ludzi (złe założenie logiczne), którzy ją stosują z powodzeniem. Może właśnie jesteś jakimś wyjątkiem? Zgadzam się z którymś anonimem, który stwierdził, że nie trafiłaś na odpowiednie poprowadzenie i nauczenie prawidłowego stosowania tej metody. Uważam,też, że podajesz tutaj za mało informacji, na podstawie których można stwierdzić, że ta metoda u Ciebie nie działa. Hasło "mierzenie temperatury" jest w Twoich wypowiedziach zbyt ogólne, hasło "śluz jest taki sam" także. Po prostu trzeba znaleźć odpowiednią osobę, która mogła by Tobie pomóc stosować tę metodę, może znaleźć specjalistę od naprotechnologii? Chcę jeszcze powiedzieć, że metoda objawowo-termiczna jest bardzo dobrą "metodą" także dla par, które chcą odłożyć poczęcie dziecka. Mam dwoje dzieci i każde z nich było zaplanowane. Każde z nich poprzedzone codziennym badaniem temperatury, śluzu, położenia szyjki macicy. W okresie, kiedy chcieliśmy poczęcia współżyliśmy w trakcie owulacji, a jak nie chcieliśmy mieć dziecka w pewnym okresie, to zwyczajnie ograniczyliśmy współżycie. Po prostu zwolennikom aborcji nie mieści się w głowie, że można wstrzymać się przez jakiś czas ze zbliżeniami. Po prostu wstrzemięźliwość dla nich jest nierealna - tu jest problem i krytyka metod naturalnych.

      Usuń
  5. Nie jestem zwolenniczką aborcji, ale uważam też, że 15 - letnie dziewczyny nie muszą rozkładać nóg. W tym wieku niech się lepiej zajmą nauką, żeby potem przez całe życie nie wyciągały łap po zasiłki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popieram!

      Usuń
    2. każdy ma pragnienia seksualne, nawet 15 letnie dziewczyny !

      Usuń
    3. Co to znaczy, że każdy ma pranienia seksualne? Powiem szczerze że ja w wieku 15 lat nawet o tym nie myślałam. Po 2 czlowiek to nie zwierze, że musi. Po 3 jak już je mają, to niech beda świadomi, że każd decyzja ma swoje konsekwencje, a NIKT nie ma prawa decydować o śmierci małej, niewinnej i mającej już swoje prawa, zupełnie odrębnej istoty ludzkiej. Nigdy nie zrozumiem nikogo kto popiera aborcje. To dokładnie tak samo jakbyscie popierali morderstwo. Morderstwo zaplanowane i ze szczególnym okrócienstwem, dokonane na bezbronnej, niczemu nie winnej, malej osobie.

      Usuń
    4. Mam 15 lat i moim zdaniem jeśli ktoś czuje się na tyle odpowiedzialny i decyduje się na współżycie to zdaje sobie sprawę jakie są tego konsekwencje i powinien czuć się odpowiedzialny za to w pełni...

      Usuń
    5. Właśnie! Jeżeli ktoś decyduje się na ciążę to powinien być gotowy na to, że może urodzić się chore.. Nie rozumiem dlaczego w PL jest to legalne... Przecież to maleńkie stworzenie Boże nie jest niczemu winne... Pozdrawiam, P. 16l.

      Usuń
    6. Nie poplacz sie czasem.

      Usuń
  6. Wypowiedź anonima dotycząca 15-latek jest śmieszna... Najlepiej pozwolić na to żeby wszystkie środki które tylko "załatwiają sprawę" były dostępne i to bez ograniczeń wiekowych. A wszystko po to, żeby coraz młodsze dziewczyny, mogły wchodzić w życie bez jakichkolwiek wartości, nie szanując siebie, mężczyzn, ani daru jakim jest dziecko. Wmawia się nastolatkom że antykoncepcja jest bardzo ważna, przez co daje się do zrozumienia że dziecko jest problemem. Normą staje się współżycie od 13 roku życia, a ludzie którzy mogliby w tym temacie coś zmienić, jedynie starają się żeby nastolatki umiały się zabezpieczyć. Dlaczego odbieramy młodym ludziom "dzieciństwo"!? Przecież przed nimi całe życie i mniej więcej od 18-20 roku życia zaczną się jakieś poważniejsze dylematy, problemy. Po co więc dodawać im problemów i obciążeń na całe życie już w wieku 12-13 lat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam że mowisz dobrze na temat 15-latek. jednak ani szkola ani otoczenie nie zapewnia odpowiedniej edukacji oraz nie ma praktycznie zadnych metod wychowawczych ktore odwiodly by dzieciaki od zaczynania tak wczesnie wspolzycia. mowisz tutaj o grupie wiekowej nawet 12-13 lat. mozesz teraz odpowiedziec mi na pytanie? nie chce cie urazic ani nic to tylko pytanie. masz dziecko w tym wieku? 12 lat? jezeli nie to wyobraz sobie taka sytuacje ze masz. i wiesz ze dziewczynka bedzie jutro wspolzyc( czysto teoretycznie) i masz do wyboru albo jej ciaze albo to ze dasz jej zabezpieczenie zeby tej ciazy nie bylo. co wybierzesz?

      Usuń
    2. Telewizja i internet są przesycone treściami, które tylko rozniecają umysły młodych ludzi. Mi w wieku nawet 15 lat nie przyszłoby do głowy żeby współżyć, więc skąd się to bierze? Skoro mnie ktoś potrafił tak wychować to oznacza to że mam szczęście? że znalazłam się w mniejszości która nie stawia seksu na pierwszym miejscu? Przecież osoba 13-letnia to dziecko(pewnie uważającym się już za "taką dorosłą"), więc jak można postrzegać ją w kategoriach współżycia? Zapobiegać to można, ale przez odpowiednie wychowanie, nie przez udawanie że jest się porządnym i chore wymagania wobec dzieci. Bo z tym mi się kojarzy to "dziecko w ciąży w katolickiej rodzinie", ale przez ustalenie podstaw moralnych i dawanie dziecku przykładu. Wiem, łatwo mi mówić. Mnie samej nie ciągnie do macierzyństwa, ale jestem jeszcze młoda i po prostu uważam, że nie byłabym w stanie dobrze wychować tego dziecka. Jeśli Pan Bóg mi je da, oczywiście zrobię wszystko co w mojej mocy żeby temu wyzwaniu podołać. Tym bardziej dziwi mnie, kiedy ktoś słyszy że nie współżyję i wywala oczy jakbym była mamutem. Ludzie uwierzyli, że człowiek musi współżyć, bo inaczej jest nienormalny, a tymczasem można bez tego żyć. Realizować się w inny sposób, poświęcać swoim pasjom i czekać na odpowiedni moment. Jednak nie da się nic zdziałać bez modlitwy. Bo to ona umacnia, pomaga, jest światłem w ciemności.

      Usuń
    3. w swojej wypowiedzi nie odpowiedzialas na pytanie.

      Usuń
    4. I nie odpowiem, bo dla mnie nawet jeśli w czystej teorii, to jest to sytuacja patologiczna. I uważam że nie można do tego dopuścić, a nie zastanawiać się co bym zrobiła gdyby moja córka w wieku 12 lat współżyła.

      Usuń
    5. A nawet nie sięgajmy takich skrajności. Niech by to była i 14-letnia córka.

      Usuń
    6. Zgadzam się z "nie odrzucona". Pytanie postawione kilka postów wyżej, jest źle postawione, to znaczy problem w nim zawarty jest źle przedstawiony. Nie jest tak, że jak mam 12-13 lat, to pewnego dnia sobie myślę: dzisiaj wieczorem będę współżyć. Nie - to jest PROCES, a jeśli to proces, to należy dużo wcześniej rozpoznać, czy wiedzieć, na jakim etapie rozwoju jest nasze dziecko.
      Osoba z posta powyżej pisze, że "(...) ani szkoła, ani otoczenie nie jest w stanie zapewnić odpowiedniej edukacji oraz nie ma praktycznie zadnych metod wychowawczych ktore odwiodly by dzieciaki od zaczynania tak wcześnie współżycia". To po części może być prawdą, ale to RODZICE są odpowiedzialni za wychowanie swoich dzieci, to rodzice kształtują odpowiednie postawy u dzieci, to wreszcie rodzice swoim przykładem pokazują, że to, czego uczą, czy co chcą przekazać swoim dzieciom jest prawdziwe, działa. Dzięki temu dzieci wiedzą, że wartości wyniesione z domu są prawdziwe i dzięki temu wiedzą i same są w stanie ocenić, jakie zachowania są odpowiednie. Oczywiście proces wychowania zaczyna się duuuużo wcześniej niż w wieku 12-13 lat. Jeśli rodzice poświęcają odpowiednio dużo uwagi swoim dzieciom, słuchają ich, stawiają mądre granice itd. to takie dziecko wchodząc w wiek dojrzewania czuje się na tyle bezpiecznie i dobrze, że nie musi brać udziału w "wyścigu szczurów", kto pierwszy straci dziewictwo itp. Poza tym rolą rodziców jest zapewnienie odpowiedniego otoczenia dla swojego dziecka, aby wzrastało wśród normalnych ludzi.
      To właśnie jest odpowiedź na pytanie z posta powyżej.

      Usuń
  7. Dlaczego wprowadzacie ludzi w błąd i pokazujecie aborcje w 23 tygodniu ciąży, gdzie takiej się nie wykonuje? Chyba tylko po to aby wstrząsnąć ludźmi niedouczonymi. Na szczęście jest ich coraz mniej. Pokażcie jak wygląda płód do 12 tygodnia, kiedy można wykonać legalną aborcję w krajach cywilizowanych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziecko już 1 dnia ma swoje DNA a 21 dnia jego serce zaczyna bić. Ma wtedy 3 tygodnie, a do 12 tygodnia jeszcze duużo czasu minie. Do tego czasu wykształcą się: szkielet, nerki, płuca, fale mózgowe, zaczną pracować wszystkie organy, dziecko będzie miało linie papilarne, będzie odczuwać ból i bodźce, będzie miało brwi, ssało palec i zaciskało pięści. Jeśli Ty masz te wszystkie organy, czujesz ból, Twoje serce bije i jesteś człowiekiem, to dlaczego jesteś takim hipokrytą by nie nazwać dziecka będącego w łonie matki człowiekiem? Poza tym Ty dostałeś/dostałaś szanse żeby żyć, a Twojej matce też mogli powiedzieć że wygodniej byłoby w jakimś "cywilizowanym" świecie Cie usunąć.
      Poza tym co to za "cywilizowany kraj" w którym pozwala się na mordowanie ludzi.

      Usuń
    2. Czy ty masz jakieś wykształcenie medyczne, żeby posługiwać się takimi informacjami? Kiedy dziecko ma 3 tygodnie nie ma go nawet w macicy tylko jest w jajowodzie. Przynajmniej moje tam w tym czasie było. W piątym tygodniu nie było widać nic na USG tylko malutką kulkę. Lekarz kazał przyjść w 10 tygodniu, żeby w ogóle mógł stwierdzić czy jest tam rozwijający się płód. Dalej wprowadzasz w błąd. Radzę sięgnąć do fachowej medycznej literatury. (ja swoje dziecko urodziłam i jestem z wykształceniem medycznym) w ramach sprostowania.

      Usuń
    3. W takim razie bardzo przepraszam jeśli podałam jakieś fałszywe dane. Widocznie nie można ufać ani filmom dokumentalnym, ani wywiadom z lekarzami.
      Owszem, nie mam wykształcenia medycznego. I nawet jeśli się mylę (tak, dopuszczam to do siebie że może tak być :D) to nie zmienia to faktu, że dziecko jest dzieckiem od chwili poczęcia. I myślę, że zdanie na ten temat każdego człowieka zależy od jego przekonań religijnych lub kręgosłupa moralnego.
      Poza tym nie rozumiem stwierdzenia "Dalej wprowadzasz w błąd". Jeśli dotyczy to informacji o aborcji w 23 tygodniu ciąży to przecież nie ja to dodałam ;) Poza tym nawet gdyby była pokazana aborcja w 21 tygodniu to dla mnie bez różnicy. aborcja jest aborcją bez względu na moment jej dokonania.
      Wiele kobiet traci dzieci, nie może zajść w ciążę, a inne kobiety bezczelnie usuwają dzieci szczycąc się swoim wyborem.

      Usuń
    4. A czy to wina kogoś, że nie mogą miec dzieci? Nie... Zreszta w domach dziecka jest mnostwo dzieci, to niech zaadoptuja.

      Usuń
    5. Sorry, ale chyba się zagalopowałeś anonimie! Staramy się z mężem o dziecko trzy lata, jeśli trzeba będzie, skorzystamy z in vitro - raz, drugi, trzeci... ile będzie trzeba. I nie mów mi, że mamy nie poruszyć nieba i ziemi, żeby mieć własne. WŁASNE, nie CUDZE... tylko dlatego, że ..... sądzisz, że tak będzie dla nas lepiej! SIC!

      Usuń
    6. Myślę, że anonimowi nie o to chodziło, i akurat w tym temacie nie miał złych intencji (no chyba że się mylę ;) ). A co do dzieci z domu dziecka... one też zasługują na miłość. Ludzie bezpłodni w niektórych przypadkach nie są temu winni, a dzieci nie są winne temu że są porzucone... czy z tego nie mogłoby zrodzić się coś pięknego? To tak tylko nawiasem.

      Usuń
    7. Nie sadze ze tak bedzie dla was lepiej. Po prostu wkurzyla mnie wypowiedz wyzej, ze niektore kobiety BEZCZELNIE usuwaja dzieci. No, ale jak ich nie chca to co maja zrobic? Na smietnik wyrzucic, jak juz bedzie wszystko czulo, albo zabic? To juz lepiej ta aborcje zrobic, jak jest jeszcze płodem. A po drugie, to nie jest niczyja wina, ze nie mozesz zajsc w ciaze, a i to nie znaczy ze kobieta ktora nie chce dziecka, to MUSI je urodzic, bo inna kobieta nie moze zajsc w ciaze. Wzieła by te dzieco jakby nie dokonała aborcji? nie sądze.

      Usuń
    8. Chodziło mi o te kobiety które się do tego posuwają i jeszcze się tym szczycą, uważają za coś co było najlepszą decyzją w ich życiu.

      Usuń
    9. Uspokój hormony, anonimie. Jeszcze raz wytknę hipokryzję ludziom, którzy mówią:
      1. Aborcja tak, bo ktoś nie chce dziecka
      2. In vitro tak, bo ktoś chce dziecko.
      W którym momencie ZAMORDOWANIE swojego dziecka zaczęło być rozróżniane na zasadzie: chirurg może i wtedy jest to dobre? I kiedy morderstwo stało się łatwiejsze i lepsze moralnie od oddania dziecka do adopcji?
      Gdybym był bezpłodny, ew. moja żona by była i dowiedzielibyśmy się, że jakaś kobieta nosi się z zamiarem aborcji zrobilibyśmy wszystko, aby nie dokonywała zbrodni dzieciobójstwa, a my przygarnęlibyśmy jej dziecko. Tyle w temacie.

      Usuń
  8. Tu nie chodzi o 15letnią dziewczynę. Aliści o Wasze chore podejście do dokonywania aborcji. Pojawiła się seksualizacja tak jak pojawiła się żarówka. Ani żarówki ani seksualizacji nie odwoła się "od tak". Gdy córki wasze zaczną współżyć w młodym wieku, rozumiem, że na słowa wasze "przestańcie współżyć" przestaną.
    A w ciągu pół roku po wypowiedzianych słowach dowiecie się, że córki w wieku 14 lat są w ciąży. (Oczywiście to niemożliwe, bo jak?) Żałować można zawsze po szkodzie.
    "Taka przykładna chrześcijanka a córka jej ma dziecko nie ukończywszy 15 roku życia." Trwa, o tutaj, ta sama historia od wieków średnich. Bawcie się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  9. tacy chrzescijanie!!! matka i ojciec katolicy a corka lat 15 dziecko i to nieslubne przeciez to potworny grzech pozniej ksiadz nie chce dziecka ochrzcic bo rodzice bez slubu. jak dziecko 15 letnie ma wziasc slub i opiekowac sie wlasnym dzieckiem jak gimnazjum jeszcze nie skonczylo!!!! ludzie jestescie po prostu zacofani!!!! w gimnazjum prezerwatywy powinni rozdawac za darmo dla dzieciakow zeby pozniej wlasnie nie bylo takich sytuacji do aborcji. zdecydujcie sie albo aborcja albo antykoncepcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak oni mogą się na coś zdecydować jak we własnej wspólnocie kościoła nie mając nic tylko bałagan i pedofilie. Jak ja się cieszę, że ludzie przeglądają na oczy i nie da się nimi manipulować :)

      Usuń
    2. Księża są bardziej kuszeni przez szatana, bo kiedy szatan uderzy właśnie w księdza, to szybciej znajdzie się tłum ludzi mających takie zdanie jak ty. Znikomy odsetek pedofilii dotyczy księży. Jestem wierząca i uważam że takim ludziom należy się taka sama kara jak każdej innej osobie. Uważam że osoba która mi mówi jak powinnam żyć i jak mogę nad sobą pracować nie powinna takich rzeczy robić (nikt nie powinien!) i jest to dużo bardziej gorszące. Jednak idąc do kościoła idę przede wszystkim do Boga, a nie do księdza. Wolę być "zacofana", niż dążyć do autodestrukcji idąc za tym "nowoczesnym" tłumem ;)

      Usuń
    3. dobrze napisane w takim razie dlaczego dopuszcza się księży aby wypowiadali się na temat antykoncepcji, aborcji itd. Niech to Bóg się wypowie w tej sprawie, a nie taki ksiądz, który nawet dla Ciebie stracił swój autorytet "idąc do kościoła idę przede wszystkim do Boga, a nie do księdza".

      Usuń
    4. Proszę nie wypowiadać się za mnie. Księża nie stracili dla mnie autorytetu, bo znam wielu dobrych księży. Chodziło mi tylko o to, że ludzie chcą sprowadzić rolę kościoła i wiary do instytucji ze złym pedofilem któremu w głowie tylko kasa na czele. Księża są naszym łącznikiem z Bogiem i dzięki nim możemy brać udział w darze zostawionym nam przez Chrystusa - Eucharystii. A księża mają prawo się wypowiadać w sprawach antykoncepcji i aborcji, jeśli odwołują się do Ewangelii. Oni powinni być naszym głosem moralnym. Uważam że księża którzy gorszą ludzi swoim zachowaniem powinni być karani jak zwykli ludzie, ale nie powinniśmy zapominać o księżach którzy naprawdę są oddani Bogu. Ich słowa często są wypowiadane poprzez działanie Ducha Świętego, jak inaczej to nazwać niż głosem Boga?

      Usuń
    5. @Anonimowy trochę wyżej.
      W dzisiejszych czasach media bardzo nagłaśniają przypadki pedofilii wśród księży. Tak naprawdę takie przypadki zdarzają się znacznie rzadziej u kapłanów niż np. u wuefistów. Równiż jestem za karaniem takich księży, ale odpowiedz sobie na pytanie: kiedy ostatnio słyszałeś o przypadkach pedofilii wśród innych grup np. wuefistów? Bo ja bardzo dawno. A teraz: kiedy ostatnio słyszałeś o księdzu-pedofilu? Podejrzewam, że niedawno. Zastanów się nad tym.

      Usuń
  10. Jakos mnie to nie wzruszylo. Jestem za aborcja, bo lepiej zeby te dziecko zostalo usuniete niz pozniej np; wywalone na smietnik. Zreszta to jest decyzja kobiety, bedzie chciala to ja zrobi, jej cialo-jej wybór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co z wyborem i ciałem dziecka?

      Usuń
    2. Tego nawet dzieckiem nazwac nie można bo to jeszcze płód jest.

      Usuń
    3. Dziecko nie jest w żadnym wypadku ciale kobiety. I od początku jest czlowiekiem, chyba, ze ktoś z was uaża, że kiedyś było nie wiadomo czym i z tego nie wiadomo czego nagle nie wiadomo jak staliście się wy... To jest chore myślenie. Od pierwszego dnia to jest czlowiek. I jest to zupełnie inny, nowy organizm, nie mający nic wspolnego z ciałem kobiety. Ma swoją głowkę, rączki, nożki... Kobiecie jedynie rosnie brzuszek i daje dziecku pokarm.

      Usuń
  11. aborcji stanowcze TAK!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, też jestem za.

      Usuń
    2. Więc lepiej żeby dziecko się urodziło i zostało wywalone na śmietnik, bądź tułało się po sierocińcach, bądź było poprostu niechciane i maltretowane, albo nie miało godziwego życia bo rodziców na to nie stać. Aborcji stanowcze TAK

      Usuń
    3. jak czytam tak głupie komentarze to myślę, że ja też jestem na tak i żałuje, że was nie usunęli! :D nie godziwe życie bo rodziców na to nie stać... hahaha a na aborcje to ich stać :D

      Usuń
    4. no tak bo utrzymanie człowieka przez dwadziescia lat kosztuje kilka tysięcy...

      Usuń
    5. nie kosztuje kilka tysięcy przez 20 lat, ale za te kilka tysięcy można kupić tzw. pierwszą wyprawkę i utrzymać dziecko przez kilka miesięcy zanim się dostanie zasiłek dla biednych wychowujących dziecko. A jak te kilka tysięcy da się załatwić na aborcję w krótkim czasie to nie da się załatwić na pierwsze miesiące życia dziecka? Z pewnością będą biedować przez 20 lat przez dziecko hahaha . Biedny jesteś człowieku jak myślisz, że do 20 roku trzeba utrzymywać dziecko. Chyba twoi rodzice cie tak długo utrzymywali/utrzymują/będą utrzymywać. Myśl logicznie człowieku.

      Usuń
  12. zadziwiające, że wszyscy zwolennicy aborcji zdążyli się już urodzić... kim wy ludzie jesteście? jesteś za aborcją? gdyby Twoja matka krzyczała tak samo to mogłbyś być na miejscu tego "to jeszcze nie dziecko"... to jak to nie dziecko to kiedy jeden z drugim staliście się dzieckiem? jak zaczeliście rozumieć co mówią do was rodzice? to ja proponuję wiertarkę przez łeb 4 letnim dzieciom bo mało rozumieją... żyjemy w czasach zakutych łbów lub bardzo skutecznej propagandy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i właśnie -.- Ile sie o takich rzeczach mowi....Matko -.- Może i 4letnie dzieci nie są zabijane wiertarkami jak to napisalas/les ,ale sa inne sposoby,ktorymi takich dzieci "mamusie" i "tatusiowie" się pozbywaja...Wolałabym słyszec o tym,ze jakis babsztyl zrobil sobie aborcje niz,wysluchiwac pozniej ,ze 1-6 letnie dziecko zostalo zabite przez wlasnych rodzicow....Pomyśl....zakuty łbie.

      Usuń
    2. co za różnica ilu letnie dziecko baranku? wolałbyś słyszeć, że dziecko zostało zabite od tego, że dziecko zostało zabite... zabijajmy masowo dzieci w łonie matki żeby potem nie słyszeć, że jedno na 10 milionów zostało zabite przez patologicznych rodziców... co za tok myślenia człowieku... "hmmm matka zabiła swoje dziecko. szkoda, ze wczesniej o tym nie wiedzilismy bo usunąć ciążę i nie słuchać o tej tragedii". idąc dalej Twoim tokiem myślenia zabijajmy dzieci które mogą być narażone na molestowanie, samobójstwa itd bo można temu zapobiec zabijając takie dziecko wczesniej. super rozwiązanie! super sprawa!

      Usuń
    3. Barankiem to najwyraźniej jesteś Ty ,skoro nie rozumiesz mego przekazu ;] Zaślepiony tylko i wyłącznie w swoje poglady Człowieczku :C

      Usuń
    4. sam Go nazywasz: "zakutym łbem", a jak napisał Ci: "baranku" to zastosowałeś argument z przedszkola: sam jesteś... :D hahaha a poza tym wzywasz (pomińmy fakt, że na daremnie) Matkę Boską. A wiara chrześcijańska jest przeciwna aborcji. Nawet jak nie jesteś chrześcijaninem to są też inne religie kultywujące Marie, przeciwne aborcji! Podejrzewam, że ateistą nie jesteś skoro wzywasz Matkę :D Doczytaj nieuku zanim cokolwiek napiszesz publicznie :D

      Usuń
  13. Dziecko jeszcze wtedy nie mysli,wiec jako takiego wyboru nie ma :].... Tyle sie słyszy o kobietach ( o ile mozna te istoty tak nazwac) ,ktore zabijaja wlasne dzieci....Są to dzieci juz myślące i czujące...Roczek...dwa latka...a nawet starsze. Dlaczego nie poruszamy takich tematów? Czy to nie jest argument za aborcja? Owszem...Dzieciaki w tej chwili bardzo szybko zaczynaja wspolzyc,ale tego nikt nie zmieni...Reklamy mowiace o antykoncepcjach,szkoly uczace dzieci o takowych środkach...nie uwazam ,by to popychalo mlodziez do seksu. Gdyby swiadomosc na ten temat byla minimalna,możliwe ze czesciej slyszaloby sie o morderstwach dzieci,aborcjach itd. Jestem jak najbardziej za antykoncepcją. Co do aborcji...kocham strasznie mocno dzieci,a dzieci kochaja mnie :) Mimo iż jestem dosyc mloda osobka,nie mam swoich potomkow...to wiem,ze do takiego czegos nigdy bym nie dopusciła. Hm... Smuci mnie tylko,ze Kościół nie patrzy sie obiektywnie na wszystko.
    Bardzo pozdrawiam Wszystkich dyskutujacych :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze mnie dziwi dlaczego przeciwnicy aborcji przedstawiają ja ZAWSZE jako tak straszny "zabieg". nazywają"morderstwem" "zabojstwem" itd.... dlacze nikt z Was nie wspomni o tym, że aborcji można dokonac np w 3, 4 czy 5 tygodniu ciązy? Wowczas nie trzeba uzywac zadnych kleszczy i nie wyrywa sie nóg. Kobieta bierze tabletkę poronna i kilkumilimetrowa komórka zostaje wydalona z jej ciala... czy to takie drastyczne i straszne??? Ale najlepiej jest uzyc tak wielkich słow zeby wpłynać na odczucia czytających a co za tym idzie na ich opinie. Zewsze trzeba temat przedstawic w całosci a nie tylko z tego punktu widzenia ktory jest dla nas najwygodniejszy. Pouczac i umoralniac jest łatwo i na tym Wasza rola sie konczy. Ma urodzic i koniec. A pozniej nikt nie zaintersuje sie co sie dzieje z dzieckiem, co sie dzieje z matka, jak zyja i czy w ogóle zyja. Na tym Wasz "udzial" sie konczy. A dzieciaczki z niechcianych ciąż potem są bite, głodzone i mordowane. Przykład matka półrocznej Madzi- sprawy chyba nie musze nikomu przyblizac. Chciala usunac ciąze ale nie mogła bo nie pozwolilo jej na to polskie prawo. Jak skonczyło sie zycie półrocznej dziewczynki kazdy z nas wie. To jest lepsze rozwiązanie? Zeby "zmuszac" kobiety do rodzenia dzieci trzeba tez zapewnic im pozniej pomoc. Fizyczna, psychicza, finansowa itd itd. Ktos kiedys powiedzial: "nie badzmy królami czyichs sumien". Kobieta ktora staje przed decyzja o aborcji jest zapewne wowczas w najgorszej chwili swojego zycia. Nikt z nas nie zrozumie tego nie bedac w takiej sytuacji. Nie jest to dla mniej decyzja typu: co dzis zjem na obiad. Jest to dramat! Czy swoim pustym gadaniem jestesmy w stanie wziąc na swoje sumienie jej dalsze zycie z dzieckiem ktore jest np wynikiem gwałtu lub z dzieckiem ktore jest bardzo chore???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ważne w jaki sposób dziecko jest mordowane. Równie dobrze można powiedzieć że jeśli dziecko 2-letnie zabijemy podając mu wielką dawkę jakiegoś leku i już się nie obudzi, to nic drastycznego się nie stało, bo przecież nie było rozrywania głowy, nóżek itp.
      Poza tym jeśli to jest taka dramatyczna decyzja, to jest bardzo prawdopodobne że kobietę spotka syndrom poaborcyjny, a to jest dla niej tragedia na całe życie. Jeśli kobieta siebie za to znienawidzi, to prawdopodobnie będzie żałować że nie urodziła tego dziecka, a czasu nie da się cofnąć.
      Państwo powinno w końcu jakoś pożytecznie wydać pieniądze. Kampanie uświadamiające, że kobiecie w ciąży jest potrzebne wsparcie(bo ile jest aborcji z powodu odrzucenia przez rodzinę), uświadamiające że w każdej sytuacji kobieta sobie poradzi. Ale z tym wiązałoby się otwarcie punktów do których taka kobieta może się zgłosić, gdzie dostanie opiekę psychologa, nikt jej nie potępi za to że rozważa aborcję, ale pomoże jej pokochać to dziecko. Rząd mówi "rozmnażajcie się", przyrost naturalny jest coraz niższy, a państwo niewiele robi żeby pomóc rodzinie. Nie jest to jednak powód żeby zabijać dzieci. Wszystko rozchodzi się o wiarę.
      Poza tym dziecko nie jest winne temu że matka została zgwałcona. Ani temu że jest chore.

      Usuń
    2. powtarzam- chcac dyskutowac na jakikolwiek temat nalezy brac pod uwage całokształt a nie tylko tą jego czesc ktora nam pasuje i najlepiej uzasadnia nasze zdanie. Podałam przykład aborcji ktora nie jest tak drastyczna jak ta opisana w art- prosze do tego sie odniesc a nie podawac jakis wyssany z palca, nie mający nic wspolnego z tematem a nawet rzeczywistoscia przyklad podawania leków 2 letniemu dziecku... czyzby brak argumentów??? Kolejna sprawa- co Cie cZlowieku interesuje czy wystapi jakis syndrom poaborcyjy jezeli ludzie decyduja sie na aborcje musza sie liczyc z konsekwencjami- co ci do tego???
      chcialabym zeby ludzie ktorzy tak zaciekle dyskutuja przeciw aborcji rownie aktywnie uczestniczyli w pomocy np matkom ktore urodzily dziecko w wyniku gwaltu, dziecko z powazna wada- zmusic do urodzenia to jedno- ale co dalej?? tyle macie do powiedzenia?

      Usuń
    3. Dla mnie mój argument jest równie abstrakcyjny jak traktowanie aborcji jako mniejsze zło przez to że teraz aborcja jest dużo "lżejsza", "przyjemniejsza", "mniej drastyczna".

      Usuń
    4. a co do argumentu że skoro ktoś się na coś decyduje to musi być świadomy konsekwencji... to przecież decydując się na współżycie człowiek jest świadomy że może zajść w ciążę, choćby nie wiem jakich środków antykoncepcyjnych używał.
      Ludzie wypowiadający się tu tak walczą o to żeby tym kobietami się zaopiekować, ale tymi które żałują takiej decyzji również należy się zająć, bo jeśli żałują, to znaczy że jest jeszcze w nich nadzieja. Jeszcze mogą być dobrymi, kochającymi matkami. A atakując je, tylko sprawimy że odejdą od kościoła.
      Są kobiety które żałują i takie które uważają to za normalne. Jednym dobrze jest pomóc, te drugie spróbować uświadomić.
      Wiadomo że my tu dyskutujemy, a każdy człowiek ma i tak wolną wolę. Ale ważne żeby być świadomym. I tak każdy będzie rozliczany z własnych a nie cudzych grzechów, ale naszym zadaniem jest nawracać i Ewangelizować. Zaniedbaniem byłoby nie spróbować.

      Usuń
    5. W dyskusji na temat aborcji nie powinny mieć najmniejszego znaczenia względy estetyczne ("Obrzydliwe i makabryczne rozrywanie płodów w łonach matek" przeciw "Szybkiej i czystej aborcji farmakologicznej"), ale etyczne, zdrowotne (w tym psychologiczne) oraz społeczne.
      1. Etyka. Tu mamy kilka kwestii "nie do przeskoczenia", niestety. Należy rozważyć co najmniej:
      a) czy "potencjalny człowiek" (płód) stanowi tą samą wartość, co "realny człowiek"? Z jednej strony: jeśli dziecko w łonie matki nie jest człowiekiem, to dlaczego jest nim noworodek? Czy jest "prawdziwym człowiekiem" noworodek urodzony przedwcześnie (gdy jeszcze powinien być w łonie matki, a więc być płodem)? Dlaczego np. płód 20 tygodniowy (przykładowo) nie miałby być człowiekiem, a 22 tygodniowy - już tak? Czy ma to związek z "wstępowaniem duszy w ciało"? Wytworzeniem się układu nerwowego lub jego zalążków? Jeśli płód jest człowiekiem, to czy wcześniejsze stadia rozwoju - też? Zygota? Zapłodniona komórka jajowa? Czy gamety jeszcze niepołączone również powinniśmy traktować jako "potencjalnego człowieka"? Jakie wartości może chronić dostęp do aborcji? Życie matki? Jej zdrowie, sprawność fizyczną? Jej psychikę (np. gdy ciąża jest wynikiem gwałtu lub kazirodztwa)? Jej prawo do nauki (ciąże niepełnoletnich), do samorealizacji, kariery (ciąże "nie w czas przeszkadzające w "karierze" sportowej, naukowej czy zawodowej)? Jej prawo do decydowania o swoim ciele? Prawo dziecka do życia w dostatku (aborcja z przyczyn finansowych)? Jakie wartości może chronić zakaz aborcji (poza samym prawem dziecka/płodu do życia, oczywiście)? Odpowiedzialność za naszą seksualność? Nasze poczucie bezpieczeństwa (cytat Matki Teresy wyjaśnia, co mam na myśli)? Szacunek do życia samego w sobie? Zaufanie wobec Boga, który daje życie i je odbiera? Odpowiedzialność za słabszych, bezbronnych, niemych? Opanowanie i umiar w zaspokajaniu swoich potrzeb czy też zachcianek, zwłaszcza kosztem innych? Prawa ojców (o których się nie wspomina, a przecież chyba i oni chcieliby mieć coś do powiedzenia w sprawie życia i śmierci dzieci, które spłodzili)? Które z powyższych wartości stoją ponad innymi? Które powinny być chronione w pierwszej kolejności i kosztem innych, jeśli zajdzie taka potrzeba? Życie, wolność, wiara? Zdrowie, pieniądze, ład społeczny? Czy możemy sformułować jedną, uniwersalną zasadę, która obejmie wszystkie możliwe przypadki od "nastoletnich puszczalskich" do "matek, których ciąża zagraża życiu", od "zgwałconych i cierpiących psychicznie" do "zapłodnionych nie w porę i nie z tym partnerem", od "chroniących dziecko przed życiem w rodzinie alkoholowej" po "chroniących dziecko przed życiem w materialnym niedostatku"?
      2. Argumenty zdrowotne - nie wypowiadam się, nie jestem specjalistką. Lekarze wyrażają skrajne opinie od "aborcja nie szkodzi zdrowiu kobiety" po "aborcja poważnie zagraża życiu i przyszłej płodności kobiety", natomiast psycholodzy twierdzą: "syndrom poaborcyjny nie istnieje, jedynie religijne kobiety pozwalają go sobie wmówić" jak również "syndrom poaborcyjny dotyka w zasadzie wszystkich kobiet, które dokonały przerwania ciąży, nawet niewierzących". Skrajności wykluczają się, więc co najmniej jedna ze stron daje się ponieść emocjom lub sponsoringowi odpowiedniego lobby. Póki nie mam racjonalnych przesłanek za jedną lub drugą stroną tego zagadnienia, przyjmuję że prawda leży pośrodku.

      Usuń
    6. 3. Kwestie społeczne. Najszerszy temat, zasygnalizuję tylko pytania, które same cisną się na usta - resztę inteligentny czytelnik może sobie dośpiewać. Czy powszechny dostęp do aborcji zmniejszyłby liczbę niechcianych i krzywdzonych dzieci?, Czy większy dostęp do antykoncepcji i/lub edukacji seksualnej zmniejszyłby ilość (legalnych lub nie) aborcji?, Czy możemy zezwolić na pewną ilość legalnych aborcji, aby ustrzec kobiety przed konsekwencjami nielegalnego zabiegu (to pytanie należy chyba bardziej do pierwszej kategorii, ale nie będę go przenosić)?, Czy powszechny dostęp do bezpłatnej aborcji "na życzenie" spowodowałby stosowanie jej jako "antykoncepcji po"? Czy ojciec dziecka miałby prawo zmusić kobietę do urodzenia niechcianego dziecka, jeśli zadeklarowałby jego samotne wychowywanie po urodzeniu? Kto - jeśli przyjmiemy pewne warunki, w których aborcja byłaby dostępna (np. ciąża zagrażająca życiu matki, czy ciąża w wyniku gwałtu) - decydowałby o legalności zabiegu: policja, lekarze, sama matka? Kto ponosiłby konsekwencje przekroczenia warunków "dozwolonej aborcji"? Kto powinien ponosić konsekwencje ewentualnych szkód dla zdrowia kobiety wywołanych donoszeniem lub też - przerwaniem ciąży (w zależności od tego, kto mógłby o dostępie do zabiegu decydować)? Jakie jest najlepsze wyjście w sytuacji, gdy matka nie chce swojego dziecka, a aborcja zostaje wykluczona? Czy znajdą się rodziny adopcyjne dla wszystkich takich dzieci? Czy jest możliwość skutecznego wsparcia matki, która nie chce swojego dziecka, aby jednak zatrzymała je i dobrze wychowała (psychoterapia, wsparcie finansowe, odseparowanie od uzależnionych członków rodziny, pomoc w opiece nad noworodkiem i niemowlęciem itd.)? Czy jesteśmy w stanie zapobiec wszystkim tragediom dzieci, od zaniedbywania, przez molestowania, aż po dzieciobójstwo? Czy jesteśmy w stanie zapobiec choć części z nich? I tak dalej, i tak dalej...

      Chciałabym zauważyć, że ten przydługi wywód nie jest prezentacją (przynajmniej nie w ścisłym tego słowa znaczeniu) moich poglądów, a jedynie obszernym materiałem do refleksji pozbawionej (na ile to możliwe) zabarwienia sentymentalnego i estetycznego. Sądzę, że zanim KTOKOLWIEK wyrobi sobie jasny i pewny pogląd na kwestię aborcji, powinien poszukać odpowiedzi chociaż na część z tych pytań.

      Usuń
  15. Fajnie, że osoba prowadząca ten blog ma tak silną motywacje walki o dobro na tym świecie. Masz wiele energii i siły, która możesz wykorzystać pomagając innym - ale uważam, że są lepsze sposoby na walkę, niż te - w tym poście. Nie wiem czy miałabym odwagę obrzucać słowem 'morderca' innych, z taką łatwością jak autor tego bloga. Istnieje tysiące czynników, mniej lub bardziej zaplanowanych - które prowadzą do ciąży. Istnieje też wiele czynników oddziałujących na kobietę, na ojca dziecka - oraz na środowisko w którym żyją. Istnieje też coś takiego jak 'moje decyzje' i 'moja odpowiedzialność za popełnione grzechy'.. Katolicy nie od dziś zaglądają sobie nawzajem do łóżek, i tłuką przykazania jeden drugiemu: jak być powinno a co nie powinno. Cytują biblie chociaż całej jej nie znają - a zapominają o tym co robią sami za zamkniętymi drzwiami w domu. Jest wiele przykrych rzeczy o które trzeba się martwić w dzisiejszych czasach: o to kto nami rządzi, jaka jest wizja przyszłości dla nas oferowana przez państwo, jak można sprawić iż każdy będzie żył godne i dostatnie, jak można zapobiec pedofilii i gwałtom na kobietach, jak sprowadzać alkoholików do trzeźwości, jak ratować rodziny przed rozpadem... Trzeba szukać PRZYCZYN a nie walczyć o poniesienie odpowiedzialności za skutki tego, o co nie dbamy w kraju. Jeżeli jest dziura w edukacji, jeżeli ludzie są biedni, samotni, kobiety szukają miłości w seksie a mężczyźni szukają fantazji w gwałconych nastolatkach... Gdyby nie to, wydaje mi się, że problem aborcji nie byłby tak istotny. Aborcja, invitro i antykoncepcja, to najmniej istotne sprawy w tym momencie. A swoją drogą... Invitro będzie się rozwijać, tak jak rozwija się nasz świat i medycyna - ja to nazywam leczeniem. Kościół nie jest przeciwko chemioterapii - jest to leczenie raka, czyż nie? Ale leczenie bezpłodności jest już zabronione. W zasadzie biorąc witaminę C i ssąc tabletki na gardło też się leczymy - o ile to grzech, znaczy iż sprzeciwiamy się Boskim wyrokom ? Także zachęcam do przemyśleń i byciu otwartym na dyskusje. Ludzie którzy publikują w internecie musza byc świadomi iż poniosą tego odpowiedzialność - bo publikacja = zaproszenie do dyskusji. A jeżeli ludzie dyskutują to dobry znak, bo oznacza to iż szukamy dobrego rozwiązania. Trzeba zadawać sobie trudne pytania i szukać na nie odpowiedzi... Ale warto zacząć od innej metody niż rzucanie przykrych słów na wiatr, ponieważ można na wiele sposobów stać się później hipokrytą w podobnej dziedzinie życia. P.s. Nie wiem skąd dokladnie autor bloga wie tyle o aborcji ale szczerze wątpie że dziecko porwane na kawałki, patrzyło szklanymi oczkami na matkę ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może udzielisz mi informacji w jaki sposób invitro leczy ludzi z niepłodności??? Skoro kobieta poczyna dziecko tą metodą ale nadal pozostaje niepłodna to jaka tu mowa o leczeniu??? Leczenie eliminuje przyczyny niepłodności!!! Metodą która zajmuje się leczeniem jest min. NAPROTECHNOLOGIA!!!!

      Usuń
    2. Mogę się mylić, może to też być "propaganda przemysłu śmierci", ale z tego, co wiem, do In-Vitro kwalifikują się pary po minimum dwóch latach leczenia niepłodności - może nie do końca jest to leczenie (ponieważ nie usuwa przyczyn niepłodności), ale z drugiej strony: okulary, aparaty słuchowe, sztuczne zastawki serca, by-passy i rozruszniki serca, protezy i wszystkie leki (np. insulina), które są stale zażywane również nie leczą, ale pozwalają normalnie żyć POMIMO choroby lub kalectwa. Jestem pewna, że każda para wolałaby przejść choćby długie i bolesne leczenie i spłodzić swoje dziecko w małżeńskim łożu, niż pozwalać się kłuć, faszerować hormonami, oddawać spermę "do kubeczka" i to wszystko za ciężkie pieniądze i przy skuteczności rzędu 25% (a i to tylko u najmłodszych kobiet, z wiekiem szanse powodzenia szybko spadają)...

      Usuń
    3. Z mężem dwa lata walczymy o to, żeby mieć potomstwo i jakoś nie zauważyliśmy, żeby leczenie z niepłodności było bardzo kosztowne i nie zarabiamy kokosów. A spermy wcale nie trzeba oddawać do kubeczka bo wyprodukowano już do tego specjalne prezerwatywy. A invitro jest niby tańsze??? Kiedyś usłyszałam od pewnego ginekologa, że jego znajomi mogliby niejeden dom wybudować za to co wydali na tą metodę. Najpierw trzeba być w temacie, żeby o czymś pisać. Ja piszę z własnego doświadczenia. Człowiek nie jest i nie może być nigdy niczyją własnością. Dzisiaj dązy się tylko do zaspakajania swoich potrzeb. Nie traktujmy dzieci przedmiotowo. Może postawmy bardziej na "być a nie mieć". Też bardzo pragniemy dzieci ale nie będę zabijać wielu, żeby mieć to jedno. Kocham życie i jestem za życiem! Nie porównuj okularów, protez itd do metody invitro, która nie pozwala żyć wielu zamrożonym zarodkom.

      Usuń
  16. popłakałam się :..) nie potrafię zrozumieć takiego okrucieństwa ze strony lekarzy którzy mając niejednokrotnie własne dzieci w domu mordują cudze określane niejednokrotnie zlepkiem komórek.... TO JEST STRASZNE!!! dziecko jest darem a nie problemem, czymś zbędnym!!! jak oni śmią decydować o długości cudzego życia?! nie potrafię tego zrozumieć... a matki?? jak one mogą się na to godzić? jak w ogóle kobiety mogą rozważać taką opcję??? i nie chcę i nie potrafię tego zrozumieć.... to jest nieludzkie i właśnie dlatego uważam że tto powinno być zabronione!
    Paulina, 16lat

    OdpowiedzUsuń
  17. Generalnie jestem przeciwnikiem aborcji, ale nie mogę tak po prostu patrzeć na to co jest w tym artykule.. jak można opisywać tylko jedną metodę aborcji stosowaną jakieś 20 lat temu i nie mówić o innych? To jest zwyczajne manipulowanie informacjami!!! A metoda opisana nie jest już stosowana (chyba że dokonuje się aborcji w tzw "podziemiu aborcyjnym" bo tam możliwe jest wszystko) Tak więc autor artykułu powinien trochę pomyśleć i nie zachowywać się jak politycy.
    Jak napisałam na wstępnie jestem przeciwnikiem aborcji, ale artykuł trochę fałszuje to jak to w chwili obecnej wygląda ....

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mając 18 lat, pokierowana strachem i namowami tamtejszej "prawdziwej miłosci" zrobiłam to, przed końcem 12stego tygodnia... zaraz po tym moja psychika podupadła, i wcale nie zadręczając się tym tym co zrobiłam, nie dopuszczając do siebie tych myśli i tak się zmieniłam, stałam się obojętna, bez wyrzutów, samolubna i wściekła na cały świat. Teraz mam 28 lat, 3 letniego synka który tez był wpadką, efektem mojej bezmyślności, pogrążania się w imprezach i wszelakich używkach. Zostaliśmy sami, bez pracy, nadziei i perspektyw, to był w moich oczach koniec świata, znowu przechodziły mnie myśli skąd wykombinować pieniądze na zabieg, a może zostawić w szpitalu, możliwości było wiele, ale dotarłam do końca, urodził się, był przepiękny, miał moje oczy... a potem pomimo ciężkich chwil, wszystko się jakoś ułożyło, na pełnych obrotach, wiecznie wykończona, zalewająca się łzami po nocach musiałam walczyć, i w końcu nawet znalazł się ktoś kto nas pokochał, kto ze mną zaczął dzielić te trudy, dzięki komu stały się o połowę lżejsze ... mój teraźniejszy mąż. I odkąd mój mały bohater pojawił się w moim życiu zaczęłam tak na prawdę uświadamiać sobie co kiedyś zrobiłam, nie przestaję o tym myśleć, dlaczego tak łatwo to przekreśliłam tylko bo się bałam.... ciekawe czy też by miało moje oczy... i pewnie wywoływało by te same uczucia które mam w sobie teraz, jako matka... Nigdy nie uczęszczałam do kościoła, nie modliłam się, ale musiałam tam pójść, musiałam się przyznać, nigdy nie sądziłam że cokolwiek mnie skieruje w tą stronę, że znajdę potrzebę pójścia tam, robiłam przecież w swoim życiu tyle złych rzeczy, o których wstyd mówić, ale żadna nie wywarła na mnie takiej presji jak aborcja, i to dopiero po paru latach, gdy tak na prawdę uświadomiłam sobie co zrobiłam. Nawet zwierzęta walczą o swe młode poświęcając swoje życie, a my ludzie, poświęcamy życie naszych dzieci by siebie uratować, gdy tak na prawdę nic nam nie grozi oprócz zwykłych zmian i nowych wyzwań. Aborcji mówię stanowcze N I E

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytając to, uważam że kilka takich świadectw, mogłoby więcej zdziałać niż ten post. Takie moje zdanie po przeczytaniu tych różnych komentarzy. Faktycznie z postem zgodzić się mogą w większości ludzie wierzący, natomiast osoby niewierzące znajdą milion argumentów żeby tylko nas poniżyć. Zależy co miałaś na celu- zszokować, czy dotrzeć do wszystkich ludzi, by ich w jakiś sposób uświadomić i zachęcić do konstruktywnej wymiany zdań.

      Usuń
    2. wzruszyłam się czytając Pani komentarz. Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
    3. kolejna żyjąca istotka:) okrutne jednak jest to że wiele kobiet uświadamia sobie błąd gdy jest już za późno i własne dziecko nie żyje...

      Usuń
    4. Wzruszyłam się Twoim komentarzem. Człowiek często dopiero z czasem uświadamia sobie ile złych rzeczy robi. Ale dzieki temu stajemy się lepszymi ludźmi. Więcej rozumiemy, więcej dobrego możemy zrobić.


      Do 'nie odrzucona', dlaczego sugerujesz, że ludzie niewierzący są źli, znieczuleni? Czyzbysmy nie mieli sumienia? Tylko ludzie wierzący są dobrzy a cała reszta nie?
      Jestem agnostykiem, a do tego dobrą i ciepłą osobą i mimo że sama nie usunęła bym swojego dziecka, nie jestem przeciwniczką aborcji, bynajmniej nie do 12 tyg. Każda osoba ma swoje sumienie i albo będzie cierpiała po aborcji albo nie będzie. Dlaczego to katolicy mają narzucać czy kobieta, powiedzmy niewierząca, która jest w ciąży ( nie Ty, nie ja, nikt inny tylko ona ) nie może z niej zrezygnować. Jeśli faktycznie Bóg istnieje to ja osądzi we właściwym czasie.

      Pozatym, dlaczego kościół nie zacznie ingerować w zmianę systemu adopcyjnego, który ułatwił by w Polsce, rodzicom którzy nie mogą mieć swoich dzieci, na adopcje tych niechcianych?

      Pozatym aborcja istnieje od zawsze i nikt ani nic tego nie zmieni. Czy będzie zakazana, czy legalna, będzie istniała.

      Jedyne co można zrobić to edukować i uwrażliwiac ludzi, wychowywać tak by nie krzywdzili innych, w szczególności tych bezbronnych.

      Wiele komentarzy ciśnie mi się na usta czytając wypowiedzi "katolików" ile nienawiści do innych ( zapewne wg nich gorszych ludzi ) w nich jest, język jakiego używają i w ogóle. Całe szczęście Wasz Bóg też i Was osądzi.

      Usuń
    5. Przepraszam jeśli kogoś obraziłam, nie miałam tego na celu. I mam świadomość swojej grzeszności oraz tego że i ja będę osądzona. Wbrew pozorom nie chodzi tu o poniżenie kogokolwiek czy też ustalanie jakiejś hierarchii. Chodzi o ochronę życia najmniejszych, bezbronnych. Nam kiedyś pozwolono się urodzić. Mi po prostu serce pęka od znieczulicy. Spróbuj też zrozumieć mnie, jak czytam komentarze i w wiekszości ktoś wyszydza moją religię i ludzi wierzących. Takie osoby niestety psują opinię ludziom niewierzącym. Ja osobiście jestem ostrożna, bo spotkałam się z mnóstwem przypadków traktowania ludzi wierzacych niepoważnie. Nie upoważnia mnie to do traktowania ich tak samo i też nie chcę tego robić. Jest mi po prostu bardzo trudno zrozumieć zwolenników aborcji, a przecież jestem wolnym człowiekiem któremy ma własne zdanie i nikt mnie do niczego nie zmusza. Dzielę się tylko moimi rozterkami i bólem serca. Szanuję wolność innych, ale mam też prawo do własnego zdania.

      Usuń
    6. Właśnie o to chodzi, każdy ma prawo do swojego zdania. Nawet jeśli nie rozumiemy drugiego człowieka, jego postępowania i decyzji zostawmy mu to prawo.

      Mnie od Kościoła odpycha właśnie zachowanie ludzi wierzących, bo z jednej strochy walczą o dobro i sprawiedliwość, a z drugiej strony tak strasznie ponizaja innych, szydza z innych wyznań. Nie mówię że wszyscy, ale np. bardzo blisko mnie są ludzie którzy są bliżej kościoła i starają się być bardziej świeci niż cała reszta , a jest w nich tyle nienawiści, braku kultury i chęci żeby walczyć z "niedowiarkami", że niestety nie mogę się przekonać do tego by byc z nimi w jednej wspólnocie.

      No ale to już nieco inny temat.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  19. kobiety gdzie sie podziała kwintesencja waszej kobiecosci ktora jest macierzynstwo?! Zastapilo je dazenie do bezkarnego ku***stwa, pod kazdym tego slowa znaczeniem. Coraz wiecej pustakow na tym swiecie sie choduje, tylko pogratulowac wyobrazni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po chrześcijańsku to tak kobietom ubliżać? Jezus nierządnice podnosił, a nie poniżał. Gdyby Panowie też mysleli o konsekwencjach, jakie niesie ze sobą stosunek seksualny, to też nie byłoby problemu, bo kobieta się przecież sama nie zapładnia. Radzę na przyszłość zastanowić się pięć razy, sprawdzić, skąd się biorą dzieci i poczytać trochę o tym, czym jest tożsamość, bo kobieta nie jest inkubatorem dla dziecka ani maszynką do rodzenia. Poza tym aborcja pociąga za sobą szereg konsekwencji, więc nie jest taka bezkarna. Ale rozumiem, że zasada "nie wiem, to się wypowiem" zawsze się sprawdza. Polecam także poszukać w słowniku typowo chrześcijańskie stwierdzenie CARITAS. Poza tym hodowla pisze się przez samo h. Więcej szacunku dla człowieka i polskiej ortografii życzę.

      Usuń
    2. Dziękuję, Panie Anonimowy. Nie ujęłabym tego lepiej.

      Usuń
  20. Zastanawiającym mnie od dawna faktem jest to, że Kościół nakłania do płodzenia dzieci, głosząc nauki o tym, że aborcja jest zła i antykoncepcja także, nie zastanawiając się właściwie nad bardziej globlanymi konsekwencjami takich stwierdzeń. Jest to perspektywa krótkowzroczna i nieobejmująca złożonego problemu, z jakim zaczyna spotykać się współczesny świat i którym jest przeludnienie. Rodzenie szóstki dzieci w czasach, kiedy wszystkie umierały z powodu braku higieny, choroby lub głodu było zrozumiałe i duża liczebność dzieci była związana także z dalszą możliwością zwiększenia produktywności gospodarstwa (gdyby ktoś tutaj znał się na ekonomii, z gr. oikonomia - zarządzanie gospodarstwem domowym).Przy zmechanizowanym systemie produkcyjnym piątka dzieci w społeczeństwie kapitalistycznym to jest gruba przesada, szczególnie biorąc pod uwagę zjawisko prekariatu. Poza tym to całkiem ciekawe, że Kościół walczy o płód, który nie jest osobą, według współczesnych ześwietczonych etyk, płód bowiem żyje biologicznie, a nie biograficznie, jak określa to P.Singer, ale godzi się [Kościół] na bestialskie zabijanie zwierząt, które, jak dowodzą badania naukowe, podobnie jak ludzie, odczuwają ból, strach i wyższe emocje, prowadząc też życie społeczne. Jednostronna, atropocentryczna i tym samym śmieszna perspektywa kościoła może wzbudzić co najwyżej pobłażliwy uśmiech na twarzach ludzi samodzielnie myślących. Problem polega na tym, że ochrona życia jest potrzebna, ale to, że nie zwraca się uwagi na interesy innych podmiotów wymaga zastanowienia. To ciekawe, że należy rodzić dzieci i ich nie usuwać, ale jakoś Kościół nie wzywa do adopcji. Nie sądzę również, żeby Matka Teresa z Kalkuty, o której wypływają teraz takie informacje, że należy poważnie zastanowić się nad ustawianiem jej w pozycji jakiegokolwiek autorytetu, miałą rację. Do wojny doprowadzi właśnie przeludnienie, ze względu na niewystarczające środki. Pisał o tym, jakże wielki Platon w "Państwie", polecam poczytać i jednak zwrócić uwagę na regulację narodzin. W Europie można płakać nad aborcją, stawiać wielkie Lichenio-Disneylandy, ale w Afryce umierającym dzieciom nie ma kto pomagać. Tyle przegrać. Mnie wcale nie dziwi oburzenie Lutra, polecam właśnie poczytać "o dobrym chrześcijaninie".

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam Państwa,
    Dziś powiem krótko i dosadnie, nie będę się rozpisywał.
    Tak! Tak aborcji! Jestem za aborcją całym sercem.
    Dziękuje, dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna kampania, ale niestety stworzona z myślą o chrześcijanach. Do osoby niewierzącej tak bardzo stronnicze podejście może nie trafić. A jeżeli chodzi o anonima z góry - podziękuj matce, że jej aborcja nie przyszła do głowy. Teraz możesz śmiecić na forach głodnymi tekstami bez argumentacji. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluje fantazji...nie mam bladego pojęcia z kont ktoś wpadł na pomysł,że tak wygląda zabieg aborcji! Aborcja i to w 23 tygodniu ciąży ! czyli drugim trymestrze ciąży, takie dzieci się rodzi...Widzę w tej publikacji całkowity brak wiedzy medycznej...merytorycznie ten tekst i ilustracja są bezwartościowe...chyba,że ma służyć zwykłej propagandzie antyaborcyjnej... i ma zadziałać na wyobraźnię niewyedukowanego społeczeństw... to faktycznie spełnia swoją powinność... Przywołuję się w tym tekście zeznania w kongresie USA lekarza, który dokonywał takich aborcji, dziwne, że świadomość własnych czynów przyszła tak późno... kolejny "nawrócony" szkoda,że w kongresie nie zeznał dlaczego dokonywał tak późnych aborcji i czy były to zabiegi zgodne z obowiązującym prawem... ile kosztowała taka wizyta w jego gabinecie...? I czy przypadkiem jego wystąpienie w kongresie nie miało podstaw prawnych(pogwałceniem zasad i praw w danym stanie) niż etyczno-moralnych. Ta publikacja to zwykły populizm i propaganda!

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja jestem za aborcją i nikt tego nie zmieni. Raczej pisze w innym celu.. dla mnie jest głupotą pisać ten post, znaczy bardziej pokazywać jak aborcja wygląda. Przed napisaniem postu powinno się pomyśleć o osobach, które to zrobiły i jak się mogly po tym poczuć, ja nikogo za to nie obwiniam. Albo osoby, ktore są w trakcie ciąży i pomyślą, że mogło coś takiego się z ich dzieckiem stać/ Głupota i tyle, nie powinno się tego udostępniać nawet. I kobiety, które dokonały aborcji NIGDY nie powinny dowiedzieć się jak zostało to wykonane i na czym to polega. Tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinny się dowiedzieć, żeby mogły spokojniej spać i mieć spokojniejsze sumienie? :)

      Usuń
    2. powinny wiedzieć wszystko! a dlaczego?? żeby następnym razem najpierw wcześniej pomyślały a gdyby wrazie znów stanęły przed wyborem żeby im to nawet do głowy nie przyszło.....

      Usuń
    3. Chuja wiecie, Pani Magda dobrze pisze!

      Usuń
    4. hahaha jaka pani? Przecie to gówniara jest!!! :DDDD ale ty też do dojrzałych nie należysz zaczynając zdanie od przekleństwa! :D

      Usuń
  25. Kościelny ciemnogród i beton a Święta inkwizycja to co niby było jak nie masowe mordy ? Ten kto inny to czarownica albo diabeł jeb na stos bo inaczej myślał niż katolicki beton i ciemnogród zero dyskusji tylko od razu jeb na stos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciemnogród to ty bo nie tylko katolicyzm sprzeciwia się aborcji. Poczytaj o religiach świata, nieuku. haha :D

      Usuń
  26. Osobiscie jestem przeciw aborcji, ale uważam że każdy ma prawo do swojego zdania. To osoba podejmująca decyzję musi z tym żyć.

    Martwią się Dziećmi nienarodzonymi - ok - szkoda tylko że tymi już żyjącymi nikt się tak nie martwi.. Ile jest dzieci niepełnosprawnych - gdzie tylko dzięki cieżkiej rehabilitacji są w stanie w miarę normalnie żyć, tylko że by rehabilitować te dzieci potrzeba mnóstwo pieniędzy - których przeciętny człowiek nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  27. hahahahahahahahaha kościół to mega mega mega dziwna sekta :D straszna sprawa z tą aborcją, zwłaszcza dla instytucji, która dorobiła się fortuny na morderstwach i grabieżach. Kobiety ( znaczy się czarownice ;) ) palono na stosie w imię tego ich Boga ( którego nic tylko chwalić i cierpieć- po cholerę jasną nie wiem )do tego krucjaty...widzę, że lepiej sobie palić ludzi żywcem niż dokonywać aborcji..nie rozumiem hipokryci dlaczego nie odpierd***cie się od tego państwa i nie ograniczycie się tylko do swoich kradzieży na staruszkach i tym co robicie najlepiej ( i nie mam na myśli pedofilii ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie tylko kościół sprzeciwia się aborcji. Poczytaj o innych religiach świata typu islam, buddyzm itp. (mówią ci coś te nazwy? sprawdź w google) :D
      aha i poczytaj sobie jaka jest różnica nazywania wyznań sektą a religią :D

      Usuń
    2. Skoro tak bardzo boli Cię to, że ludzie kościoła kiedyś mordowali to dlaczego nie boli Cię mordowanie niewinnych dzieci. Czy dzieci można zabijać tylko dlatego, że ich nie widać??? Widzisz jakąś różnicę między zabójstwem tzw. "czarownicy" a zabójstwem dziecka w brzusiu?

      Usuń
  28. Straciłam dziecko w 7 tygodniu ciąży. Mówienie o tym, że to był tylko płód w żaden sposób nie zmniejsza bólu po stracie. Żeby dziecko się urodziło musi być najpierw okres, kiedy jest tylko małą "kuleczką", bo tak wygląda po prostu rozwój CZŁOWIEKA. Kobieta przez cały ten okres jest tak samo w ciąży. Nie jest się mniej w ciąży dlatego tylko, że dziecko jest malutkie, nie widać brzucha czy nie przypomina swoim kształtem dorosłego w pełni wykształconego organizmu ludzkiego.
    Wszyscy, którzy mówią głośne tak aborcji są po prostu egoistami, żyjącymi tylko dla siebie i szukającymi w życiu własnej przyjemności nie licząc się z kosztami. Współczuję im.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ludzie jestescie przeciw aborcji ok wasza sprawa. Jakim prawem chcecie narzucac swoja wole i zdanie innym ktorzy sa za nia??? Jednego mozemy byc pewni- ZADNA kobieta nie moze w 100% powiedziec co zrobilaby gdyby bedac w ciazy (chcianej i planowanej) uslyszala ze płod jest uszkodzony i zycie jej i dziecka jest zagrozone. Nie uwierze ze kazda w przeciwniczek aborcji bez chwili zawahania zaryzykowalaby swoje zycie chcac ratowac dziecko. Zapewne kazda mialaby wątpliwosci- mniejsze lub wieksze. chcialaby przemyslec swoja decyzje, skonsultowac!!!!! Moze okazaloby sie ze jednak chcialaby wowczas skorzystac z PRAWA DO ABORCJI!!!!??? nigdy nie mow nigdy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego uważasz że ktoś tu coś narzuca? Jesteś wolnym człowiekiem i nikt nie każe Ci tutaj wchodzić :)

      Usuń
    2. Skoro akceptujemy aborcję to może zaakceptujmy też zabijanie tych, którzy już żyją i mają się dobrze. Dla mnie nie ma różnicy czy to jest dziecko w brzusiu czy dziecko poza brzusiem! Każdy ma prawo do życia. Niech każdy sam decyduje czy chce żyć czy nie. Mówimy, o narzucaniu a tak naprawdę dziecku abortowanemu już z góry się narzuca "Ty żyć nie możesz".

      Usuń
  30. Tak samo mordujecie zwierzęta - czy one też nie myślą, nie czują?
    NIE DLA ABORCJI, NIE DLA MORDOWANIA ZWIERZĄT!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierd*l, pierd*l, ja posłucham :)

      Usuń
  31. Precz aborcji matko zastanów się dobrze bo później będziesz żałować takiej decyzji a z tym będziesz musiała żyć już do końca swojego życia nawet jeśli chłopak by cię do tego nakłaniał nigdy tego nie rób bo nie ma nic tak cennego jak usłyszeć od własnego dziecka MAMO KOCHAM CIĘ BARDZO MOCNO

    OdpowiedzUsuń
  32. A może by tak odwiedzić masę tych wspaniałomyślnie urodzonych dzieci w domach dziecka? A nieeeeeee, to już nie jest takie wygodne, zapomniałabym! Kawusia przed ekranem i moralitety na blogu to przecież luksus na miarę wyżej nazwanej "cywilizacji".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piszesz między innymi o sobie. jak widać wyżej też korzystasz z "cywilizacji" hahaha :D hipokrytka!

      Usuń
    2. tak hipokrytko, masz rację. Jak aborcja będzie legalna to nie będzie już domów dziecka! :D Super!!! :D

      Usuń
  33. Jesteś ZA aborcją? Szkoda że twoja matka o tym nie pomyślała!!!

    OdpowiedzUsuń
  34. bez względu na wszystkie ludzkie potrzeby seksualne i różne bardzo trudne sytuacje życiowe, nie mamy prawa mordować ludzi! Za morderstwo człowieka urodzonego idzie się do więzienia, a na morderstwo bezbronnych dzieci, które nawet nie wyszły jeszcze z łona matki mamy mieć pozwolenie i traktować to jak zabieg?! przecież to patologia. Nie pozbycie się problemu, tylko zbrodnia przeciw człowiekowi. W ten sposób pokazujemy jaki mamy szacunek do życia. Skoro można je według niektórych tak łatwo odbierać, to niech mordują każdego, kto ich wkurza i pozbywają się problemu, to na pewno dobre wyjście, nie? bo przecież dziecko jest problemem, niszczy życie młodych matek. Jesteśmy ludźmi, więc zachowajmy godność ludzką!!!! nie mordujmy się nawzajem, nie mordujmy niewinnych dzieci przez swoje błędy, nieostrożność czy niewygodę. To chore! Najgorsze jest to, że co raz więcej społecznych postaw pokazuje, że to nic złego i tłumaczą morderstwo na nienarodzonych dzieciach. Jak w ogóle człowiekowi może przejść przez gardło, że zabijanie jest całkiem w porządku, że lepiej zamordować dziecko niż mieć problemy finansowe, ze szkołą w młodym wieku i w ogóle, same problemy. A gdzie miłość matki czy ojca do dziecka? ta miłość, którą obdarzyli nas nasi rodzice i Bóg, który dał początek ludzkiemu stworzeniu? Gdzie nasza wdzięczność za dar życia i łaskę miłości? Wdzięczność za to, że możemy przekazywać życie i rozmnażać się? to jest problem dla nas? to jest dar! najpiękniejszy dar, jaki mogliśmy otrzymać! mamy możliwość dzielenia się miłością z innymi i dawania życia, jesteśmy w stanie utworzyć nowe życie, począć dziecko, stworzyć człowieka, a chcemy to zatracić? zamordować człowieka, którego sami stworzyliśmy? Nawet jeśli to było nieplanowane, to już się stało, ten człowiek już żyje! nie odrzucajmy miłości Boga i ludzi. Co nam po tym? Tylko zło, smutek, żal, wyrzuty sumienia, grzech. teraz na ziemi. A potem po śmierci? Mordując dziecko nie boisz się, że po śmierci będzie czekać Cię piekło? Wieczne potępienie, płacz i zgrzytanie zębów? nie na rok, na dwa, tylko na wieczność!!!! z piekła na ma powrotu, a Bóg daje nam wolną wolę i życie wieczne. On chce nas w Niebie, w swoim domu, gdzie będziemy wiecznie szczęśliwi, miliardy razy bardziej szczęśliwi niż w najszczęśliwszym dniu naszego życia. On oddał za nas swoje życie na krzyżu, cierpiał niemożliwie dla nas. A my odwdzięczamy się za to mordując niewinnych? mordując się nawzajem? Gdy staniemy przed Bogiem w chwili śmierci i zostaniemy postawieni przed sądem ostatecznym, nie będzie odwrotu, za każde słowo, każdą myśl i każdy czyn zostaniemy sprawiedliwie rozliczeni. pamiętajmy, że mamy wolną wolę! jestesmy wolni!!!! dlaczego wybieramy zło i sami skazujemy się na potępienie? Bóg nie potępia, On tylko zbawia, a my sami siebie potępiamy, tym co czynimy za życia, zabijamy się sami grzechami i w pełni świadomie skazujemy się na wieczne cierpienie w niewyobrażalnych mękach, na wieki, u boku Szatana, którego sami wybraliśmy. Sami wybieramy zło, ciepienie i śmierć wieczną. Możemy to zmienić i wybrać Boga, wybrać szczęście, miłość i życie wieczne w najpiękniejszej Krainie z Kimś, kto kocha nas tak niewyobrażalnie...

    OdpowiedzUsuń
  35. Aborcja jest to największy błąd kobiety... tym bardziej, że matka pozwoliła jej przyjść na świat. Ja mając 17 lat zaszłam w ciążę i nie wyobrażałam sobie, że mogła bym zabić taką małą istotkę... czego ona winna?? niczego!! Może straciłam swoją młodość ale jestem zadowolona, że mam zdrowe i mądre dziecko, które ma już teraz 7 lat. Często mi mówi MAMO KOCHAM CIĘ !!!! To jest najwspanialszy dar jaki można otrzymać od Boga. Nawet jeśli facet okazuje się draniem to trzeba zostawić faceta bo dziecko zawsze przy Tobie będzie....Nawet w najtrudniejszych chwilach w mojej głowie jest jedyna myśl.. Mam komu żyć!! Wtedy wstaję i idę dalej.

    OdpowiedzUsuń
  36. hehehe, tempe z was chuje, ale przyznam ze dobrze sie ubawilem czytajac ten artykul

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciśnie mi się na usta pytanie, skoro ludzie kościoła z księżmi na czele mówią, że plód - czyli zalążek człowieka, jest już człowiekiem i aborcja nawet na wczesnym etapie ciąży jest morderstwem, to dlaczego w przypadku poronienia na wczesnym etapie ciaży, a nawet w II trymestrze owemu malenkiemu człowiekowi nie odprawia się katolickich pogrzebów?
    Bo nie mają duszy? Bo nie wyglądają jeszcze jak ludzie? A może nie zasługują ? Dlaczego? Bo nie potrafię zrozumieć...

    OdpowiedzUsuń
  38. ludzie, jestescie (wiekszosc z osob wypowiadajacych sie) nienormalni... PRZESTANCIE ZAGLADAC W CZYJAS MACICE!!!!!! aborcja to indywidualny wybor i odwalcie od zwolennikow, jak uwielbiacie to dramatycznie podkreslac, mordowania dzieci. nie badzcie fanatykami. nie chcesz aborcji? nie rob. ale nie wpieprzaj sie do wyborow innych ludzi. jest demokracja? jest. to zajmijcie sie soba a nie dyktowaniem co jest dobre a co nie. i przestancie dramatyzowac z tym "zabijaniem". plod to nie jest dziecko, ale zlepek komorek. tzn ofc zaraz beda komentarze ze juz czuje, sratatata. nie. nie czuje. BO TO NIE JEST DZIECKO. ps: jestem chrzescijanka, czekam na ukamienowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w 100% sie zgadzam. Ale ludzie lubia wtracac sie w cudze zycie, bo najwidoczniej nie maja swojego. Wspolczuje im. A jak kobieta bedzie chciala zrobic aborcje, to i tak ja zrobi, a Wasze glupie komentarze tego nie zmienia.

      Usuń
  39. Jestem zwolennikiem aborcji, ale tylko w określonych przypadkach! Jeżeli ktoś uprawia seks to musi liczyć się z konsekwencjami! Nie może być tak, że 15 latka czy 30 latka usunie ciąże, bo "nie jest gotowa" albo nie ma warunków. Jeżeli uprawiasz seks to kolejnym etapem jest wychowanie dziecka! Jedynie kiedy faktycznie dziecko jest poważnie chore, ma wady genetyczne to wtedy rodzice powinni mieć wybór, dokonać aborcji = zabić swoje dziecko - niestety tak to trzeba nazwać - ale to oni będą żyli z tą decyzją więc wszyscy krzykacze wara od takich ludzi. Nie wiecie co to znaczy wychowywać dziecko, które nie wie nawet jak się nazywa i bez pomocy innej osoby nie przewróci się z boku na bok! Jesteście przeciwko takim aborcją, ale jak widzicie chore dzieci to gapicie się na nie i na rodziców, jakbyś cie zobaczyli ufo. A o jakiejkolwiek pomocy pomocy nie wspomnę, nie tylko finansowej, ale nawet wózka do autobusu nie pomożecie wprowadzić, bo się boicie że was zarazimy! Nie wiecie jak to jest żyć ze świadomością że się zabiło własne dziecko! Młodzi chrześcijanie zacznijcie myśleć, a nie beczeć jak barany w kółko to co wam jakiś grzyb szepcze na ucho!

    OdpowiedzUsuń
  40. Dawno nie czytałem takich bredni. Sformułowania tego typu: "(...)tak wstrząsająco opisuje amerykański lekarz zabieg usunięcia ciąży." są niedopuszczalne bez określenia personaliów lekarza i podania źródła z której czerpie się takie "informacje" ! Mam wrażenie jakby tekst pisała osoba, która dopiero co dostała się do gimnazjum i jeszcze jest na etapie "młodzieńczego buntu".

    Problem z aborcją ma swoje korzenie gdzie indziej. Gdyby w szkołach mówiło się wprost, że przed pójściem do łóżka trzeba trzeźwo myśleć, a nie dać ponieść się emocją oraz że TRZEBA SIĘ ZABEZPIECZAĆ jeżeli nie planuje się dziecka, całe rozważania o aborcji byłyby zbędne. Jednak jak podaje się nieprawdziwe informacje i straszy ludzi, że: antykoncepcja to grzech, in vitro to grzech i wiele wiele innych rzeczy to nie ma co się dziwić, że później usuwa się ciążę.



    OdpowiedzUsuń
  41. Niech kościół zezwoli na antykoncepcje to nie będzie aborcji takich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Jestem z katolickiej rodziny i wiecie ile nas jest? TROJE. T. R. O. J. E.
      Wszystkie nieplanowane, bo mama zawsze mówiła że nie chce kolejnego dziecka i że jedno starczy. Potem że dwa starczą... A ja sama urodziłam się 3 miesiące po ślubie. DZIĘKI TATO ŻE WIERZYSZ W KALENDARZYK MAŁŻEŃSKI.

      Antykoncepcja nikogo nie zabija.

      Usuń
  42. Jestem kobietą, która od kilku lat zmaga się z PCOS (zespół policystycznych jajników). Nie mam partnera ani męża, nie współżyję, ale biorę tabletki antykoncepcyjne, bo to są dla mnie leki, które nie tylko nie powodują niepłodności, ale w przyszłości być może umożliwią mi zajście w ciążę. Jestem jednak świadoma tego, że to może nie wystarczyć i jeśli zajdzie konieczność zastosowania in vitro, nie zawaham się.
    Argumenty o selekcji zarodków i wybieraniu najlepszych są absurdalne. Czyli według przeciwników, lepiej, żeby nie urodziło się żadne dziecko, niż urodziło się to wybrane? Przecież w przypadku niepłodności męskiej albo niedrożności jajowodów i wielu innych chorób NPR nie pomoże, choćby się grzebało termometrem w pochwie przez 24 godziny na dobę.
    Jestem przeciwniczką aborcji, zgadzam się, że to zwykłe morderstwo, bo dużo lepiej jest zrzec się praw rodzicielskich na rzecz rodziny, która czeka na takie maleństwo (ale najpierw trzeba uprościć procedury adopcyjne). Ale in vitro uważam za cud dany przez Boga ludziom.

    OdpowiedzUsuń
  43. filmy dodane do artykułu są MOCNO przekolorowane. Ja sama miałam taki zabieg gdyż zagrażał mojemu życiu. Ktoś kto nie ma wyboru i zgadza się na taki czyn nie powinien być odrzucany od społeczeństwa. Kościół pozostaje w zaściankach dlatego tylu młodych ludzi coraz bardziej się od niego odsuwa.Coraz więcej kobiet ma problemy z zajściem w ciąże. Ja prawdopodobnie nie będę ich mieć dlaczego? bo miałam właśnie taki zabieg, a jak tak dalej pójdzie i nie daj Boże dojdzie do władzy jakiś konserwatywny katolik i będzie miał rząd większościowy i nie pozwoli na invitro to stracimy szanse na posiadanie własnego dziecko. Mimo iż jesteśmy rodziną i jesteśmy w stanie zapewnić byt temu dziecku w rodzinie gdzie będzie kochane. To niesprawiedliwe. A takimi " nagonkami" zaogniany jest tylko ten temat. Sam proces tego zabiegu wyglada inaczej poza tym skoro ktoś nie chce tego zabiegu zapewne prosi o znieczulenie ogólne i nic nie pamięta, nic nie widzi, nic nie czuje. Odczuwa jedynie przez następne dwa tygodnie kiedy to organizm musi się przyzwyczaić do tak odmiennej sytuacji, w której się nie spodziewał znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  44. mimo wszystko uważam, ze aborcja powinna być legalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też , do 3 miesiąca, kobiety mają prawo decydować czy chcą urodzić dziecko czy nie, ludzie są durni i nie rozumieją jak zycie po porodzie się zmienia, ale nie, masz rodzić i ch.

      Usuń
  45. taaaa dokonanie aborcji jest morderstwem? jak do tego doszliście? Podam dobry przykład.. Moja ciocia będąc w 6 miesiącu ciąży poroniła. Chcąc pochować dziecko na cmentarzu, ksiądz odmówił twierdząc, że nie jest człowiekiem, ponieważ się nie urodziło i nie miało chrztu..
    Reasumując jeżeli kościół twierdzi, że nienarodzone dziecko nie jest człowiekiem to nie może nazwać tego morderstwem. To jest tzw. hipokryzja..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BRAWO!!!!!!!!! KOŚCIÓŁ HIPOKRYZJA, ROBIĄ LUDZIOM PRANIE MÓZGU

      Usuń
    2. U mojej sasiadki doslownie kilka tyg. przed porodem okazalo sie ze dziecko nie zyje i byly chrzciny i pogrzeb, kosciol przewiduje taka mozliwosc. Takze jak widac, mozna trafic na madrych ksiezy.

      Usuń
    3. A co z dziecmi, badź z płodami które nie mają szansy się jeszcze dobrze rozwinąć i obumierają? Takie dzieci też mają szansę na katolicki pogrzeb ? Nie sądzę. Księża zasłanią się, że mogą pochować takie dziecko, tylko w przypadku kiedy został wystawiony akt zgonu. Więc co, jeśli aktu zgonu nie ma znaczy, że nie było człowiekiem ?

      Następny powód który odpycha mnie od kościoła - hipokryzja.

      Usuń
  46. Az mnie mdli jak to czytam! Ludzie! Czy wy jesteście normalni! Kazdy z Was mógł zostać usunięty, zabity w ten sposób! 15 latki w ciązy? to neich sie nie puszczają! są środki antykoncepcyjne! dziecko chore? (niech Pan Bóg nie doświadcza) ale ludzie którzy zabijają innych są jeszcze bardziej chorzy! poza tym człowiek z wadami wrodzonymi niestety sam umiera! jak slysze ze ktos jest za aborcją to mam ochotę uderzyc w twarz! to chore! oddalenie się od człowieczeństwa! w całym swiecie tylko człowiek ejst tak podłym gatunkiem, ktory robi sobie cos takiego! pewnie beda na mnie naskakiwać zwolennicy tego procederu ale powiem jedno! jestem w ciazy w 4 miesiacu, nie planowalam tego! nie mam ustabilizowanej sytuacji zyciowej, zrealizowanej kariery i jestem panną! ale nigdy nie skrzywdziłabym maleństwa, ktore nosze pod sercem! mezczyzni moze tego nie rozumieją, ale kobeity powinny! babsko, ktore zabija swoje dziecko jest największym smieciem jaki chodzi po tej ziemi!!!!! dziekuje! dobranoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BABSKO? Czuje że ten komentarz napisał jakiś abp Michalik. Albo inny "śmieć"
      Facet który nie pomógł kobiecie, nie powiedział "nie rób tego, nie musimy być razem ale wychowam z tobą to dziecko" i NIE ZROBIŁ NIC żeby ją powstrzymać (nie mówię już o przypadkach kiedy ją zmuszał) jest TAK SAMO albo DWA RAZY BARDZIEJ winny, bo kobieta w ciąży czuje się zagrożona i szczególnie potrzebuje wsparcia od kogokolwiek. Jest samotna ze swoim problemem i bezbronna.
      Tyle ode mnie, dziekuje

      Usuń
    2. Owszem, mezczyzni sa odpowiedzialni na rowni z kobieta. Anonimowi wyzej gratuluje postawy i życzę wiely łask Bożych :)

      Usuń
  47. Nic nie daje 100% pewności na zabezpieczenie...Wszystko jest zaplanowane z góry.My możemy się zabezpieczać najlepiej jak umiemy i co? jednasz wszystko może zawieść..jeśli ten u góry przewidział dla nas taki dar jakim jest dziecko to bez względu jak się zabezpieczymy ono i tak będzie tak samo decyduje o tym czy będzie zdrowe czy nie i kiedy nam je zechce odebrać...tak ma byc a pytanie dlaczego?? każdy kto to przeżył,kiedyś usłyszy odpowiedz...Nie bawmy się w Boga...

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie powinno się usuwać dzieci w tak zaawansowanych stadium, jednak kobieta ma prawo wyboru, nie macie prawa decydować o jej ciele ani życiu. Skupcie się na swoim życiu a nie ludzym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona sama zadecydowala o tym życiu, gdyż każdy powinien być świadomy konsekwencji współżycia, a nawet jeśli nie planowała, to dziecko mimo że rozwija się w jej ciele, nie jest jej ciałem, a już odrębnym człowiekiem.

      Usuń
  49. Moim zdaniem aborcja powinna być dozwolona jedynie w przypadkach, kiedy dziecko ma urodzić się poważnie chore, bądź ciąża zagraża życiu matki. Kim jesteście, aby oceniać czy kobieta jest w stanie udźwignąć ciężar wychowania niepełnosprawnego umysłowo bądź fizycznie dziecka? Nie każda z nas ma tyle odwagi aby się tego podjąć. Jeśli nie sprawia wam problemu codzienne oglądanie cierpienia waszego nieuleczalnie chorego dziecka i nie przeszkadza wam brak jakiejkolwiek perspektywy na to, że może ono wyzdrowieć - proszę bardzo, nikt wam takiego dziecka rodzić nie zabrania, ale musicie uszanować też to, że są kobiety które się tego nie podejmą. Motywy takich kobiet nie powinny wkraczać w obszar waszego zainteresowania, tak jak ich samych nie obchodzi zapewne to, z jakich powodów ludzie jednak się decydują na to, aby takiego bobasa wychować. Kobieta ma prawo decydować o tym, czy poradzi sobie z wychowaniem chorego dziecka. Tymczasem każdy dyskutuje nad tym, że te kobiety, które poddają się aborcji z powodu choroby dziecka są bez serca - guzik prawda, każdy ma swoje pobudki moralne. Niektórzy rodzice uważają, że to szczyt wspaniałomyślności, pozwolić przyjść na świat choremu dziecku. Niestety często nie zdają sobie sprawy, że właśnie fundują dzieciątku piekło na ziemi i życie pełne cierpień, pozwalając mu przyjść na świat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie zgadzam sie z powyzszym komentarzem. Nie wiecie jaka jest sytuacja danej kobiety, co nia kieruje i nie powinniscie jej osadzac.

      Usuń
  50. Zawsze można powiedzieć: MAMO CUD SIĘ STAŁ, Z NIKIM SIĘ NIE JEBAŁAM A MAM DZIECKO
    Jak Maryja Pseudo Dziewica XDDDDd

    OdpowiedzUsuń
  51. Ale wy jesteście tępi. To kobiety sprawa czy chce podjąć się aborcji czy nie.. zachowujecie się jak tacy wścibscy sąsiedzi, kościół coraz bardziej pcha się ludziom w sprawy prywatne. Co was to kurde obchodzi? A co jeżeli ta kobieta została zgwałcona i nie chce nosić dziecka gwałciciela? Według was zatrzymanie takiego dziecka z gwałtu jest dobrym rozwiązaniem? Nie wmawiajcie innym własnego zdania. Jestem zdecydowanie za aborcją!

    OdpowiedzUsuń
  52. Witam.
    Ja nie jestem ani za ani przeciw aborcji, to jest indywidualna sprawa kobiety bądź pary, to jest ich sumienie ich poglądy nie mi to oceniać. Sama pragnę dziecka od 3 lat i na razie pozostają mi pragnienia. Nie wiem co zrobiłabym w sytuacji gdyby dziecko miało być owocem gwałtu bądź miało by być ciężko bądź śmiertelnie chore, nie wiem czy potrafiłabym sobie poradzić z patrzeniem na tą chorobę ale także nie wiem czy potrafiłabym się posunąć do tak strasznej rzeczy jak aborcja i normalnie z tym żyć. Nie pojmuje tego jak ludzie oceniają kobiety które to uczyniły, mówicie że, one popełniły grzech a co wy robicie oceniając je ?? Nieraz taka decyzja jest powodowana głęboką depresją kobieta uważa że, nie radzi sobie sama ze sobą a co dopiero z dzieckiem wiem to nie jest wytłumaczenie ale każdy ma własne sumienie z którym będzie musiał żyć ze świadomością tego co zrobił. Podziwiam matki które wychowują chore dzieci i szydzę z ludzi którzy chodzą i krzywią się widząc chore dziecko czemu ono jest winne ??Tak na prawdę mało kto stara pomagać się takim rodziną, dużo osób robi to pod publikę. Mało kto potrafi zgłosić że, dziecko jest bite że, rodzice piją że, dziecko nie ma co jeść. Później dzieci są winne że, kradną bo są np. głodne? Tylko nie mówcie mi że tak nie jest. Patrząc na tych wszystkich "wielkich chrześcijan" nawet nie próbujących pomóc tylko pędzących do kościoła żeby dać coś na tace żeby się pokazać jaki to ja nie jestem święty i dobry a później wychodzi z kościoła i taki jeden z drugim plotkuje o ty co się dzieje na osiedlu że jakie te dzieci biedne tylko co robią żeby tym dzieciom pomóc??? Co kościół ma do aborcji skoro nie chce odprawiać pogrzebów dzieciom które zmarły zanim się urodziły? Ostatnio czytałam o księdzu który nie zgodził się wyprawić pogrzebu ponieważ miał w tym czasie odprawić ślub i stwierdził że to dziecko nie ma grzechów bo było jeszcze malutkie. Albo co kościół ma do tego skoro proboszcz nie chciał się zgodzić na ochrzczenie mojej siostrzenicy ponieważ rodzice nie są po ślubie. Bardzo łatwo jest krytykować ludzi za to co zrobili gorzej samego siebie. Tak więc proszę was o rozwagę w ocenianiu innych niech każdy zacznie od siebie a jak już stwierdzisz że jesteś święty to nie oceniaj innych bo to w sumie chyba też nie jest po Bożemu.
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście są kościoły w ktorych chrzci się i odprawia pogrzeb dzieciom nienarodzonym. Poza tym głowa kościoła czyli nasz obecny Papież nawoluje do tego, że nie wolno księżom odmawiać sakramentów. Jestem wierząca i uważam, że jeśli matka sama wychowuje dziecko i chce je ochrzcić to bardzo dobrze, nie powinno się jej stawać na drodze. Warto czasem pomyśleć o tych dobrych księżach, z prawdziwego powołania, bo tacy istnieją. Nie mówiąc już o zakonnikach którzy ślubują ubóstwo.

      Usuń
  53. Nie wmawiamy, poruszamy tylko bardzo ważny temat, a jeśli nie masz ochoty to nie musisz tego czytać. Poza tym to, że ktoś ma inne zdanie od ciebie nie oznacza że jest tępy.
    Kolejna sprawa- nie wszystkie tematy są łatwe, lekkie i przyjemne. I bardzo dobrze, bo zmusza nas to do myślenia, analizowania własnego życia, nie pozwala na spłycenie wartości.
    Jak łatwo zauważyć, tytuł tego bloga brzmi Młodzi Chrystusowi, wiec można się domyślić, że znajdziemy na nim informacje oraz poglądy oparte na wierze i wartościach moralnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam zamiaru nikogo obrażać w moim komentarzu. Jestem osobą wierzącą i nie zaprzeczam że, są dobrzy księża bo znam takich. Chciałam tylko zwrócić uwagę że, nie wszystko jest takie oczywiste że, człowiek jest tylko człowiekiem i zadaniem drugiego człowieka nie jest osądzanie go tylko wsparcie. Słysząc na ulicy teksty typu "ta ku..a dostała 25 lat a ja bym dostała dożywocie gdybym dzieciaka zabiła"(dzień po ogłoszeniu wyroku w sprawie małej Madzi) od idących dwóch starszych pań biegających co niedziela na msze do kościoła zastanawiam się co z tym światem się dzieje o czym Ci ludzie myślą?? i czy po prostu myślą?? Ale staram się nie osądzać ludzi. Piszą tu ludzie jeden przez drugiego że, ten jest za a ten nie po czym jeden drugiemu próbuje powiedzieć że, ten źle myśli bo to a ten drugi bo to. Sami spróbujcie postawić się na miejscu takiej matki która wie że, dziecko będzie ciężko chore która wie że, nie będzie miała pieniędzy na rehabilitacje tego dziecka że, każdego dnia swojego życia będzie musiała cierpieć z powodu tego że, tak na prawdę nigdy nie będzie wiedziała czy dziecko cierpi czy nie i co dostanie od państwa zasiłek który nawet nie wystarczy na podstawowe potrzeby a co dopiero mowa o drogich rehabilitacjach. Znosić spojrzenia ludzi którzy nawet nie wiedzą że, może to ranić. Podziwiam takie matki ale jak napisałam nie wiem czy bym sobie poradziła w takiej sytuacji. Dlatego jestem zdania że, powinna być to decyzja indywidualna a nie decyzja ludzi którzy próbują tylko oceniać zamiast starać się pomóc.
      Ania

      Usuń
    2. Myślę, że tu nie chodzi o ocenianie tudzież potępianie, ale o pokazanie podstawowych wartości jakimi sie kieruje(my). Znam osobiscie kobietę, ktora byla namawiana do aborcji, było wiadome, ze dziecko będzie bardzo chore i prawdopodobnie nie przeżyje. A mimo to postanowiła urodzić, kochała to dziecko, i mimo że żyło kilka sekund, mogla je przytulić. Mimo ogromnej pustki i smutku, mogla wziąć w ramiona swoje dziecko. Pustka i smutek byłyby również gdyby je usunęła(nie był to przypadek niechcianego dziecka), ale doszłoby wyrzuty sumienia, że człowiek nie zrobił wszystkiego co w jego mocy, żeby dać dziecku szansę.

      Usuń
    3. Tak jak napisałam powyżej podziwiam takie kobiety i oby było ich jak najwięcej.
      Ania

      Usuń
  54. Wszystko pieknie tylko kto mi zaplaci za leczenie chorego dziecka? Urodzic to nie problem tylko jak zapewnic mu leczenie i godne zycie? Aborcja przy bardzo chorych dzieciach powinna byc dla kazdego.

    OdpowiedzUsuń
  55. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  56. http://www.youtube.com/watch?v=Co_kVuuG8kA Ten film tez warto obejrzec ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Pokazana została aborcja w 5 miesiącu ciązy to wiadomo że ma rece itd. Ale 80% aborcji odbywa się do 10 tygodnia. Można polemizować czy to mordestwo czy nie, bo jednak uważa się że w tedy płód nie posiada świadomości. Kolejną sprawą jest moralność. Gdy dokonuje aborcji uczennica/studentka to chce zadba o swoją przyszłość ( wkońcu lepiej jest wychować dzieci w dostatku ) i jest różnica gdy aborcji dokonuje 30 letnia kobieta bo ma takie widzi miesię . Po za tym kościoł to chora instytucja ( nie mówie że boga nie ma) pedofilia ,brak opodatkowania. Przez wieki CHRZESCIJANIE zabijali muzłumanów i dziw że oni teraz nam robią bomby w miastach. Jak by ktoś mnie torurował ze wieki też bym tak zrobił.

    OdpowiedzUsuń
  58. No tak, najlepiej mowic o odetsku ksiezy ktorzy sa pedofilami(na ten temat juz sie wypowiadalam gdzies wyzej) i uwaza ze kosciol przez to jest taki zly. kościół to też dobro.

    OdpowiedzUsuń
  59. Wywiad z tym lekarzem powinien przeczytać każdy zwolennik aborcji, może chociaż co niektórym otworzy to oczy na dramaty, które dzieję się codziennie. Pamiętajmy, że człowiek jest nim od poczęcia, a kobieta nie może decydować o innym życiu tak jak o swoim ciele.

    OdpowiedzUsuń
  60. wy tak serio czy jaja se robicie? toż to argumenty jak z filmiku "niemy krzyk" albo innej bzdury

    OdpowiedzUsuń
  61. jak ktos sadzi ze kalendarzyk daje 100% gwarancji to zapraszam do lektury dowolnego periodyku medycznego. ma sens tylko i wylacznie u kobiet przy regularnym miesiaczkowaniu a i wtedy mozna uprawiac seks przez ok 10 dni w miesiacu. a i wtedy szacunkowo ma sie 60-80procent na nie zajscie w ciaze.
    odnosnie aborcji- w kraju jest pewien konsensus, wg.mnie prawo powinno byc bardziej liberalne ale tez w tej materii nie bede wojowal. najwazniejsze zeby np u 15-letniej ofiary gwaltu byl wykonany zabieg skoro prawo na to zezwala (a nie bylo, i jako panstwo bankowo wtopimy kolejny proces w Strasburgu)..

    OdpowiedzUsuń
  62. Ej no nie znamy Domów dziecka? Jeju Ludzie nie mogą mieć dzieci a wy chcecie aborcjii? Pomyślcie ;(

    OdpowiedzUsuń
  63. A ja chcę się dowiedzieć dlaczego zapłodniona komórka jajowa czasem nazywana jest "dzieckiem" a czasem "płodem"? Przy dokonywaniu aborcji jest to "człowiek" od poczęcia, ale jak dziecko umrze w brzuchu np. w piątym miesiącu ciąży w wyniku poronienia to mówi się na nie "płód" i nikt nie chce mu zrobić pogrzebu bo to nie człowiek... Więc jak to jest?

    OdpowiedzUsuń
  64. Jeżeli chodzi o dzieci martwo urodzone to się ich nie chrzci ponieważ nie mają grzechu pierworodnego.
    Nie ma również mszy tylko tzw. pokropek (nie wchodzi się do kaplicy cmentarnej)
    Msze w parafii się nie odprawia w intencji zmarłego dziecka tylko w intencji rodziców dziecka

    OdpowiedzUsuń
  65. I dlatego edukacja seksualna oraz upowszechnienie środków antykoncepcyjnych to tak ważna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  66. pomyśl człowieku jakbyś był na miejscu tego dziecka (pomijając który to tydz. ) w brzuchu mamy, czy gdybyś odczuwał już jakieś bodźce to, postaw się w tej samej sytuacji, ktoś wyrywa Ci pierwsze nogę, potem resztę twoich członków a potem na końcu i miażdży Ci głowę...

    Będąc za aborcją do ZWOLENNIKÓW. sami sobie krzywdy sobie nie zrobicie, dbacie o własne ciało i prawa, bo dbacie o własną wygodę myślicie tylko o sobie, a gdybyście mieli możliwość usunięcia sami dziecka , bez pseudolekarzy(którzy mają za zadanie leczyć), mielibyście instrukcję i ciekawe czy zrobilibyście to...
    kosciol wcale nie zamyka bram przed rodzinami ktore dokonaly juz aborcji, ale przebacza gdy zalują i mowi zeby wiecej tego nie robili

    A do nastawionych niechętnie do Kościoła
    Jak nie jesteście już w nim to nie oceniajcie go bo wiadome ze ocena będzie negatywna, a zło zawsze lepiej znaleźć niż dobro.

    Kościołem zarządzają miedzy innymi księża, którzy są zwykłymi ludźmi, mającymi prawo do błędu, jak my. Ale dlaczego tylko mowi się o nich lub świeckich katecheach jako o pedofilach, dlaczego mowi się ze jeżdzą niewiadomo jakimi samochodami, i ze to z tacy..... DO MNIEJ ŚWIADMYCH PO NA CO JEST PRZEZNACZONA TACA http://www.niedziela.pl/artykul/61426/nd/Na-co-idzie-taca
    znam ks który ochrzci za darmo, da ślub za darmo, podzieli się jedzeniem i nie jezdzi luksusowym autem, są i ks z luksusowymi samochodai, ale nie podoba się tym co sami nie mają takich aut to poprostu ludzka zazdrość.
    Kościół nie zabrania seksu, po prostu wskazuje kiedy jest on dla człowieka odpowiedni. Odpowiedzcie sobie sami. Każdy człowiek jest seksualny i ma pociąg do tej fizycznosci, ale nie każdy jest gotowy psychicznie (pomijając już duchowo-Kościoła mąż z żoną) im więcej będzie antykoncepcji u nastolatek, tym więcej będzie in-vitro, wiec w konsekwencji więcej będzie popełnianych morderstw, na niewinnych dzieciach tak samo jak zabicie starszej osoby, czy dziecka w brzuchu, czy postaw się w takiej sytuacji, ktoś zabił by CI bliską osobę brata, matkę czy dziewczynę. To po prostu jest zabójstwo, Jesli nie chcecie tych dzieci to błagam urodźcie je i oddajcie, a wasza psychika nie będzie obciążona morderstwem i to własnego dziecka tu przykład ( Doktor Bernard Nathanson to nawrócony aborcjonista, który był odpowiedzialny za zabicie ok. 75
    tys. nienarodzonych dzieci. 5 tys. z nich zgładził osobiście, i jak sam ze smutkiem mówił, zabił również
    własne dziecko) WYRZĄDZIŁ WIELE ZŁA ALE SIĘ OPAMIĘTAŁ.
    JEŚLI TY CHCESZ ŻYĆ,
    WALCZYSZ TAK O TO ŻYCIE JAK NAJSILNIEJ,
    TO DAJ ŻYĆ TEJ MAŁEJ ISTOTCE,
    KTÓRA MOGŁA BYĆ KIEDYŚ TOBĄ,
    ONA TEŻ WALCZY ,TYLKO NIE MA GŁOSU, JAK TY
    WIĘC BROŃ JEJ, A NIE ZGADZASZ SIĘ ABY JĄ ZABITO

    OdpowiedzUsuń
  67. moja ciotka dokonała aborcji kilka lat temu i teraz z nią co raz gorzej niestety, psychika pada po takim doświadczeniu

    OdpowiedzUsuń
  68. Znam tysiace młodych ludzi ktorzy sa tak samo grzeszni jak ja i Ty czytający to, ale my mamy tę świadomość , ze jak upadniemy to mozmy wstac i znow zachowywac sie dobrze moralnie.Cieszyć życiem i drugim człowiekiem.

    Mam świadomość, że jestem słabą i grzeszną osobą, TO DO MŁODYCH CHRZEŚCIJAN nie wyzywajcie niewierzących czy mniej, bo to my mamy ich kochać i probwać zrozumieć, możemy jedynie im poradzić i pokazać, że aborcja nie jest dobra, ale nie wyzywać i osądzać bo to nie istota chrzescijanistwa. Przyjdzie czas sądu i inaczej będzie patrzył Pan Bóg na osobę, która dokonała aborcji pod presją rodziców, czy chłopaka, męża czy okoliczności. Inaczej na po prostu osobę(w jej świadomości) pozbywającą się problemu. Inaczej na mnie i na Ciebie.
    Wiem ze aborcjoniści robią takie rzeczy ale mają takie samo prawo do skruchy jak my . Miejmy nadzieję, że kiedyś z rozumieją czym jest naprawdę jest aborcja
    Ja wiem czym jest i jestem przeciw, ale każdy ma wolny wybór i może pomyśleć własnym mózgiem i o konsekwencjach.
    My tylko Wam mówimy, ze szczerego serca radzimy, że to nie uczyni w Waszym życiu nic pozytywnego.
    Trzymajcie się życia, jakie by nie było ale życia

    OdpowiedzUsuń
  69. środki nie dają 100% pewności, do ANONIMA 1.32, a ,, seks jest dla małżeństw" nowa Miss World Megan Young

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W małżeństwie seks przynajmniej można bezstresowo uprawiać bez tego, że Cię ktoś nakryje- do 15latek.
      W małżeństwie jak nie planowane dziecko to i tak ma rodzinę jaką by nie miało. Ale wałsnie owocem ich miłości jest dziecko. A co to za małżeństwo jak pozbywa się tego owocu.
      Nie zarazisz się chorobą płciową o ile oboje z mężem nie wspólżyliście i dziecka nie narazisz przy Tym na chorobę.
      Same plusy z czystości przedmałżeńskiej i jest ich więcej.
      Choć najgorsze jest czekanie, ale ma dopiero smak jak się tyle czeka, bo Bóg stworzył nas także seksualnymi i to normalne, że się tak rozwijamy ale wszystko ma swój czas, choć to nie jest to sens naszego istnienia.
      Pomyślcie tak logicznie... Czy naprawdę nie ma nic po śmierci??? Czy życie było by takie bez sensowne??

      Dlatego On nam dał życie i tylko On może je przemienić w życie wieczne! Nie kobieta tak zwana maka( ale istotą macierzyństwa jest posiadanie dziecka) czy ojciec czy jakiś lekarz, który ma leczyć a nie zabijać

      Usuń
  70. no własnie a potem spada ten wskaźnik urodzen/ zgonów i przyrost naturalny maleje, w czaseie kiedy islamisci rozmnażają sie na potęge, powodzenia...

    OdpowiedzUsuń
  71. no bo islamiści nie zabijają swoich dzieci

    OdpowiedzUsuń
  72. i mają dzieci w związkach małżeńskich po kilkoro a my 2+1 albo 2+ piesek

    OdpowiedzUsuń
  73. a my nie dość że nie chcemy miec problemu (dziecka) to jeszcze przez aborcje się pozbywamy

    OdpowiedzUsuń
  74. O Rany Julek.... jak czytam te cichociemne teksty "Bóg nas kocha" , "Jesteśmy dziećmi Chrystusa", "Będziecie się smażyć w piekle" to popadam w zdumienie. No bo jak ...jak w dobie dzisiejszej nauki, chemii, biologii, geografii, fizyki, takiej jasności umysłów i świadomości ludzi na otaczające nas mechanizmy, wszystkiego tego co tak jasno pokazuje nam skąd się bierzemy i w co się zamieniamy, ludzie nadal wierzą w teorie niewidzialnego mężczyzny, który żyje gdzieś tam w chmurach, patrzy na nas, kocha nas, a po śmierci, o ile będziemy grzeczni doda nam skrzydełek i wzlecimy do raju niebieskiego ,a jak będziemy niegrzeczni - do czeluści piekielnych - takie jest jego bezwarunkowe miłosierdzie :) To brzmi mniej realnie niż historia Harrego Pottera. A mimo to ludzie dalej w w to wierzą....i wierzą również w to, że moralność ludzka, jego poczynania są uwarunkowane poziomem pokory i lęku wobec Boga. Będę robić dobrze - pójdę do nieba. Będę robić źle - do piekła. Ja? Ja nie wierze w Boga. Wierze w świat, który mnie otacza, w piękno natury, które wynika z właściwej odległości ziemi od słońca, w ludzi, którzy są najpiękniejszymi stworzeniami NATURY. Mamy możliwość myślenia i odróżniania dobro od zła - nie dzięki Bogu. Jestem osoba dobrą, empatyczną, wrażliwą na krzywdy innych - nie dlatego ,że boję się piekła, bo wszystko co robię, robię bezinteresownie. A jeżeli już w jakimś interesie ,to nie dlatego, że chce iść do nieba...tylko chce pozostać w pamięci bliskich i przyjaciół. Bo gdy już NATURA, lub nieszczęśliwy wypadek odbierze mi życie i mój organizm przestanie funkcjonować, chce chociaż pozostawić miły ślad po sobie.

    A w kwestii aborcji. Moim zdaniem każdy ma swój rozum, swoje sumienie. Każdy odpowiada za swoje ciało i wszystko co się w nim znajduje - nie niewidzialny pan z nieba, oraz nie mężczyźni w sutannach, a tym bardziej nie zupełnie obce osoby. ja osobiście jestem za w przypadku jeśli aborcja jest czymś poparta - wynika z gwałtu, zagraża życiu matki, lub z badań prenatalnych wyraźnie widać że dziecko będzie bardzo chore, upośledzone, będzie warzywem.
    Nie wierzę też w teorię, że dziecko, które nie przyszło na świat już myśli, czuje, posiada emocje - takie jak strach, miłość, nienawiść itp - ludzie nabywają takie cechy za życia - poprzez obserwację, wpływ otoczenie, środowisko, w jakim się wychowuje. także wg mnie życie ludzkie nie zaczyna się od jego poczęcia a od jego narodzin. Bo gdyby było inaczej ,to chociaż mały procent z nas pamiętałby swój okres bycia jeszcze w łonie matki.
    To tak jakby jajko nazwać już kurą, ziarno owocem, cebulkę kwiatem, larwę owadem, kijankę żabą, korzeń drzewem - co jest nie prawda, tak samo jak nie prawda jest ,że zarodek jest już człowiekiem. Z takich tez przyczyn jestem za in vitro. Jeśli ma to uszczęśliwić bezpłodne rodziny, pragnące mieć własne dziecko, swoje potomstwo - dlaczego nie. jeśli ktoś mi powie ,że to jest niemoralne, to może zacznijmy też przestać leczyć raka i inne śmiertelne choroby - w końcu taka wola Pana, nie ingerujmy w jego wolę.. :/

    OdpowiedzUsuń
  75. Moim zdaniem kobieta która usówa powinna odczuwać ten sam ból co dziecko podczas zabiegu lub umierać razem z nim. Skoro matka dała nam życie zróbmy to samo dla swoich dzieci nie patrząc w jakich warunkach żyjemy itd.

    OdpowiedzUsuń
  76. Nieźle że pokazujecie tylko jak straszna jest aborcja, a nikt nie powie o tym jak bolesny jest poród. Nie mówie, że zabiłabym swoje dziecko. Napewno nie, bo mam 22 lat za pól roku biorę ślub i zawsze w moich planach na przyszłość pojawiają się dzieci. Ale zarzucam wam że pokazujecie tylko jedną stronę medalu. Aborcja jest straszna i wkładają kobiecie rózne metolowe rzeczy do macicy bleeee. Ale poród jest jeszcze gorszy! Straszny ból. Najgorsze jest to że faceci nie rozumieją jak kobieta się poświeca, ile to energii i bólu trzeba wycierpieć cała ciąże i poród. Takie kobiety powinno się bardziej wspierać, a nie radź sobie sama. Na porodowkach jest masakra! Znieczulica, hamstwo! (byłam jak moja siostra rodziła) Ja wiem ze oni już są przyzwyczajeni ale mogli by być bardziej pomocni. Pozatym kobieta poświęca swoje ciało, a potem już nie jest taka jak wczesniej. A facet ogląda się za młodszymi.... Chciałabym mieć dziecko ale boje sie straszne tego wszystkiego! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego małżeństwo jest tak poważną decyzją. Jeśli bierzesz ślub, a boisz się, że mężczyzna Cię zostawi jak urodzisz dziecko, bo Twoja pochwa się rozciagnie, piersi troche oklapną i będziesz musiała włożyć troche wysiłku żeby się pozbyć fałdki na brzuchu, to chyba coś jest nie tak. Kobieta nie musi urodzić dziecka żeby się zmienić. Wystarczy, że ma problemy hormonalne i jej ciało się zmieni, może przytyc bardzo dużo. I co, wtedy też ją zostawi? A przecież przysięga się- w zdrowiu i chorobie. Jeśli będąc chora stanie się mniej atrakcyjna to zostanie, a jak po urodzeniu dziecka to już nie? Gdyby kobiety zastanowiły się czy napewno można liczyć na mężczyznę obok i czy ma stabilny kręgosłup moralny, to może za 20 lat by się nie rozwodziły. Taka jest kolej rzeczy, że kobieta rodzi dzieci, jej ciało się zmienia, łączy się to z bólem, nieprzespanymi nocami i stresem przez kolejne kilkanaście lat, ale jest to chyba najbardziej bezinteresowna miłość jaka istnieje. Rodziców do dzieci. Jest to cząstka nas samych, a równocześnie nowy człowiek.

      Usuń
  77. aborcja zeby nie cierpialo dziecko?! takie usprawiedliwienia macie? usuniesz dziecko i bedziesz cierpiec to wez potem sama sie zabij bo beda cie dreczyc wyrzuty sumienia i bedziesz cierpiec, nastepnie Twoja rodzina bedzie cierpiec z powodu Twojej smierci wiec ich lepiej tez zabij zeby nie cierpieli. rozumowanie niektorzych ludzi jest obledne, "zabic dziecko bo jak przyjdzie na swiat to bedzie cierpiec" to wlasnie trzeba zrobic wszystko zeby dziecko nie cierpialo, odejsc od meza zwyrodnialca, sa miliony osrodkow dla samotnych matek, albo oddac dziecko do okna zycia, ale nie zabijac, dlaczego chcecie zabijac malych ludzi ktorzy nawet nie moga krzyczec w ramach protestu...

    OdpowiedzUsuń
  78. Nie bardzo rozumiem o czym mowa? Aborcja płodu... no dobra, odbiera to życie we wczesnej fazie rozwoju. Ale wasz, taki dobry podobno bóg odbiera wam życie po przeżyciu iluś tam lat na ziemi, bo nie był na tyle doskonały, aby dać wam docześnie życie wieczne bez bólu, chorób i starości.Więc stwierdzam, że wasz katolicki bóg wykonuje ABORCJĘ na dorosłych ludziach, na małych dzieciach. Czy w takim razie to nie wszystko jedno kiedy umrzemy? Matki rodzą dzieci a później te same dzieci giną na wojnach jako najeźdźcy lub najechani. Śmierć jest wpisana do naszego życia i nie ma znaczenia czy i kiedy bo i tak wszyscy umrzemy. I ten cały wrzask nie ma znaczenia, bo jeżeli bóg istnieje, to takie abortowane dziecko szybciej będzie w niebie.

    OdpowiedzUsuń
  79. kto każe 15 letnim dziewczynom uprawiać seks? bo moim zdaniem jeśli decydujesz się w takim wieku na taki krok, to powinieneś być odpowiedzialnym za życie tego dziecka, są przecież domy dziecka, rodziny zastępcze. Przecież przy aborcji występują różne powikłania
    stąd później problemy z zajściem w ciąże jak i z donoszeniem ciąży.

    OdpowiedzUsuń
  80. nie rożnicą jest to kiedy umrzemy ale jak i czy sami zabijemy czy umrzemy to jest różnica.
    A z resztą większość fizyków , noblistów i uczonych na początku są ateistami a potem jakoś nagle zaczyznają wierzyć.. Dlaczego??? Bo cała ta materia i teoria wielkiego wybuchu sama nie miała by sensu bez Boga. Ale każdy może myśleć i robić co chce

    OdpowiedzUsuń
  81. Nikt nie każe uprawiać seksu 15-letnim dziewczynom. Robią to, bo są ciekawe jak to jest nie bardzo wiedząc o konsekwencjach. A dlatego nie wiedzą o konsekwencjach, bo rodzice nie umieją rozmawiać na "takie" tematy wychodząc z głupiego założenia, że mają jeszcze czas. Bo w szkole ich nikt tego rzetelnie nie nauczy, bo rodzice nie zgadzają się na uczestnictwo dzieci w niby-lekcjach o przygotowaniu do życia w rodzinie ale później mają pretensje do szkoły, że dzieci tam tego nie nauczono. Gdyby dzieci od małego uczono na biologii chociażby co to płciowość, skąd chęć na poznawanie własnego i innego ciała, wytłumaczono konsekwencje zachowań seksualnych i uczono antykoncepcji to domy dziecka i śmietniki tudzież beczki nie byłyby pełne niechcianych dzieci.

    OdpowiedzUsuń