środa, 9 lipca 2014

Brazylia NIE przegrała!




Wszyscy mówią o wczorajszym meczu. Na facebook'u widać wpisy użytkowników, w których oceniają przebieg spotkania, komentują niebywały wynik 1:7. Jednak moją uwagę zwróciło coś innego, a bardziej ktoś. Kto taki? David Luiz, który jest znany z tego, że publicznie przyznaje się do Boga. Przed meczem modli się, prosi Stwórcę o pomoc, a po zakończonym spotkaniu dziękuje. Wczoraj po bardzo trudnym spotkaniu, mimo iż wynik był bardzo zły, zrobił dokładnie to samo. Nie okazał złości, nie uciekł zawstydzony do szatni lecz zrobił tą właściwą rzecz, PODZIĘKOWAŁ - niezależnie od sytuacji. Tak samo zachował się Luiz Gustavo.
Ogromny szacunek!



 David Luiz: "Moja wiara w Jezusa daje mi siłę, by wychodzić wciąż na boisko i dawać z siebie wszystko. Chcę jednak również inspirować innych. Do tego zachęca mnie Bóg. Dla mnie prawdziwe życie jest w relacji z Jezusem Chrystusem. Wierzę, że wszystko w życiu należy do Boga. On ma jasny plan dla nas, jeśli za Nim idziemy"

1 komentarz:

  1. Dzięki za ten wpis, też zwróciłam na to uwagę i nie miałam z kim o tym pogadać:) Pozdrowienia;))))

    OdpowiedzUsuń